Co więcej, straszny pożar kreślony przez europosła był prawdopodobnie usterką chłodnicy. Nie wiadomo, jak było naprawdę, co nie zmienia faktu, że często media nie tylko nie dbają o prawdę i mają problem z rzetelnością, lecz także z zadziwiającą łatwością jednych mieszają z błotem, by innych kreować na bohaterów.