W czasie porannego szczytu korki wokół Hagi pobiły w ubiegły wtorek wszelkie rekordy. Ich łączna długość wyniosła 1000 km, gdyż z całej Holandii jechały kolumny traktorów na protest rolników przeciw uznawaniu ich za winnych zanieczyszczeniom związkami azotu i węgla.

Polscy rolnicy nagrali specjale wideo, w którym wspierają kolegów z Holandii:

W rozmowie z Michałem Rachoniem Robert Nowacki, który sam jest rolnikiem, wyjaśnił, że "to dotyczy rolników w całej Unii Europejskiej, ponieważ zaczęły się ataki lewackiej ideologii na rolników i oskarżenia, że my - jako rolnicy - jesteśmy winni ocieplenia klimatu i emisji CO2".

My jesteśmy temu winni przede wszystkim, jako hodowcy bydła - według nich krowy chuchają, mają wyziewy i to one powodują zwiększenie dwutlenku węgla. To ideologia tak głupia, że ręce i nogi opadają i zaczynamy się poruszać w oparach absurdu

- ocenił Robert Nowacki.

Kandydat PiS do Sejmu podkreślił, że "nie mówimy już tylko o emisji CO2 i oskarżeniach nas o ocieplenie klimatu, ale ostatnio pani Sylwia Spurek wyrazić się miała, że rolnicy dojąc krowy molestują je".

Czasem spotykam się z sąsiadami na wsi i to wygląda tak, że najpierw lewacka ideologia pod szyldem LGBT zaczęła atakować polskie rodziny i polski system wartości, a teraz - jak ja ich nazywam - ekoterroryści - zaczynają atakować polską wieś i rolników, bo polska wieś jest ostoją konserwatyzmu i wartości i jest to atakowanie tej części społeczeństwa, która stoi przy swoich wartościach. Mam wrażenia, że to taka kropla, która drąży skałę i przez to wydaje mi się, że chcą nas - jako rolników - wykończyć ekonomicznie

- dodał.