Pan profesor Jan Szyszko odszedł dzisiaj niespodziewanie, to był człowiek, który bardzo kochał przyrodę, bardzo kochał środowisko, ale jednocześnie miał taką mądrość gospodarczą i społeczną"

- powiedział premier podczas spotkania z seniorami w małopolskich Myślenicach.

Dodał, że często rozmawiał ze zmarłym w środę profesorem o tym jak wykorzystać walory przyrodnicze Polski dla rozwoju Polski, polskiej turystyki. "Wiem, że miał zawsze Polskę w sercu. Ja znałem go kilka lat, niektórzy znali go dużo dłużej, ale każdy wspomina go jako bardzo ciepłego i sympatycznego człowieka" - zaznaczył szef rządu.

Z różnych wspomnień, które mam z profesorem Janem Szyszko, jedno utkwiło mi bardzo mocno w pamięci, kiedy mówił, że musimy szanować wszystkie starsze osoby, m.in. dlatego, że one właśnie niosły ciężar rozwoju kraju w czasach najtrudniejszych - wojennych i powojennych. On sam urodził się jeszcze w czasie II Wojny Światowej i był skarbnicą wiedzy o tamtych czasach

- zauważył premier.

Podkreślił, że wspominając zmarłego prof. Jana Szyszko chciałby docenić polską tradycję, polską kulturę i wszystkie osoby starsze.

Jan Szyszko zmarł w środę w wieku 75 lat. W rządzie PiS Szyszko pełnił funkcję szefa resortu środowiska od 16 listopada 2015 roku do 9 stycznia 2018 r. Formalnie kierował on tym ministerstwem trzykrotnie i był pod tym względem rekordzistą. Po raz pierwszy w rządzie Jerzego Buzka (od końca 1997 roku do połowy października 1999); po raz drugi w gabinetach Kazimierza Marcinkiewicza oraz Jarosława Kaczyńskiego (w latach 2005-2007).