W TVP Wojciechowski mówił, że podczas wysłuchań w Parlamencie Europejskim deklarował, że będzie bronił odpowiedniego, czyli większego budżetu na rolnictwo w następnej perspektywie. W jego ocenie, "jesteśmy na bardzo dobrej drodze, żeby się tak stało, żeby propozycje odchodzącej Komisji uległy zwiększeniu".

Mówiąc o nierówności dopłat w różnych krajach członkowskich Wojciechowski stwierdził, że od rozszerzenia Unii w 2004 r. jest to wielki problem polityczny w całej wspólnocie. Zwrócił jednak uwagę, w czasie jego wysłuchań w PE, gdy mówił o konieczności zrównania dopłat, to nikt nie protestował i nie kwestionował tego pomysłu. Także przedstawiciele państw, w których dopłaty są wyższe.

Wojciechowski zapewnił, że zrobi wszystko, by w czasie swojej 5-letniej kadencji doprowadzić do polityki równej wobec wszystkich unijnych rolników, ale - jak mówił - wymaga to trudnej debaty politycznej i konieczności przekonania jeszcze wielu polityków.

Dziś, po kolejnych rozmowach mogę powiedzieć, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze do sprawiedliwej wobec wszystkich rolników polityki rolnej

- podkreślił.

Kandydat na komisarza ocenił też, że wielką szansą dla krajów takich jak Polska, które mają mniejsze gospodarstwa, jest rolnictwo ekologiczne. Wojciechowski zwrócił uwagę, że w planach jest przeznaczenie co najmniej 30 proc. z funduszy na rozwój obszarów wiejskich na działania na rzecz środowiska i klimatu. To mogą być bardzo ciekawe szanse dla gospodarstw w Polsce - ocenił. Jego zdaniem, pomysły dopłat do krów czy tuczników "idealnie wpisują się w priorytety UE", np. zachęcenia do prowadzenia mniej intensywnej, a bardziej ekologicznej produkcji i powiązania jej z lokalnym rynkiem.

To jest ogromna szansa. Tego typu programy wsparcia będą w całej Europie, a Polska może szczególnie na nich skorzystać

- mówił Wojciechowski.