Jest różnica pomiędzy rządami PiS i PO. Na korzyść PiS 

- stwierdził na antenie Telewizji Republika Krzysztof Bosak (Konfederacja), bardzo szybko punktując jednak to wszystko, co - jego zdaniem - rząd Prawa i Sprawiedliwości robi źle.

Zaczął zaś od relacji polsko-amerykańskich.

Przeszliśmy z obozu euro-niemieckiego do obozu izraelsko-amerykańskiego. Konferderacja to krytykuje. Uważamy, że pisanie naszego prawa w rezydenturach Mosadu to skandal

- mówił.

Co chwila albo z izraelskiej prasy, albo z amerykańskiej, albo z wycieków z notatek dyplomatycznych dowiadujemy się, że są prowadzone rozmowy ze środowiskami żydowskimi, które nas niepokoją. Prezydent Duda nigdy nie spotkał się ze środowiskami narodowymi, żeby przedstawić założenia swojej polityki

- stwierdził.

Jak wykazywał, "w NATO możemy być na wiele różnych sposobów".

To, co nas drażni w sposobie budowania relacji w NATO przez obecny rząd, to jest zbyt serwilistyczne podporządkowanie Ameryce. Amerykanie nie mają nawet powodów, żeby nas szanować, kiedy my im w każdej kwestii nadskakujemy (...) Z naszej strony jest raczej postawa przyjmowania poleceń, niż negocjowania czegokolwiek

- mówił Bosak. 

A co z Rosją?

Rosja jest państwem dużym, państwem prowadzącym politykę brutalną, arogancką, z którym mamy relacje napięte (...) Rolą dyplomatów w takich sytuacjach jest robić dobrą minę do złej gry (...) Przede wszystkim powinniśmy w kwestii stosunków z Rosją nie zabierać głosu wtedy, kiedy nie jest to niezbędne. Kiedy nie mamy konfliktu interesu z Rosją w jakiejś konkretnej sprawie, po prostu się tym nie zajmować

- radził.

Było też o Ukrainie...

Rząd polski realizuje polskie interesy czy jakieś inne? Moim zdaniem, otwarte zabieganie o niepodległość Ukrainy nie jest w interesie Polski. Sądzę, że realizuje to interesy amerykańskie. Amerykanie przyciągają Ukrainę do swojej strefy wpływów geopolitycznej i polski rząd w tej sprawie - nie mając żadnej mocy sprawczej, ponieważ nie jest w stanie zaangażować się w ten konflikt gospodarczo, czy militarnie -  występuje jako agent interesów amerykańskich

- dodał.