W środę komisarz ds. budżetu UE Guenther Oettinger przekazał, że kolegium komisarzy Komisji Europejskiej przyjęło pakiet decyzji dotyczących procedur naruszenia unijnego prawa.

Listę przyjęto bez obrad, jeden z tych przypadków dotyczy Polski

- powiedział Oettinger na konferencji prasowej w Brukseli, nie podając szczegółów.

W poniedziałek źródło w KE przekazało PAP, że w Komisji trwają prace nad przygotowaniem skargi wobec Polski do TSUE w związku z nowym systemem dyscyplinarnym sędziów oraz że w środę na cotygodniowym kolegium komisarze będą o tym rozmawiali z inicjatywy wiceszefa KE Fransa Timmermansa.

Ziobro ocenił na konferencji prasowej w Piotrkowie Trybunalskim, że termin decyzji kolegium KE, obnaża intencje polityczne KE, która chce mieć swój udział w trwającej w naszym kraju kampanii wyborczej. Według niego, nic nie stało na przeszkodzie, aby decyzja była podjęta po wyborach, ale – jak ocenił - widać, że tu „chodziło o politykę inspirowaną z Polski”.

Polacy - podkreślił Ziobro - nie chcą, aby ktoś z zewnątrz ingerował w ich decyzje wyborcze.

„My wolimy, aby Polacy sami decydowali, a nie żeby ktoś za nas decydował o nas. Wolimy też, aby patologia w polskim sądownictwie była skutecznie ograniczana. (…) Polacy oczekują oczyszczenia sądownictwa z czarnych owiec

– dodał.

Odniósł się też do słów lidera PO Grzegorza Schetyny, który w środę zapowiedział, że w przypadku objęcia władzy przez Koalicję Obywatelską przywrócony zostanie stan prawny sprzed uchwalenia tzw. ustawy dezubekizacyjnej z grudnia 2016 roku. Zdaniem Schetyny ustawa spowodowała, iż wielu funkcjonariuszy służb mundurowych, uczciwie pracujących po 1990 roku, zostało potraktowanych niesprawiedliwie.

Według Ziobro słowa lidera PO świadczą, że rywalizuje on o elektorat z SLD, chce odebrać głosy szefowi SLD Włodzimierzowi Czarzastemu. „To są porachunki pomiędzy SLD a Platformą i walka o tych samych wyborców między tymi liderami” – powiedział Ziobro.