Do Orłowa, w pomorskiej gminie Nowy Dwór Gdański, przyjechał wiceminister kultury dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin z pomorskim wojewódzkim konserwatorem zabytków Igorem Strzokiem. Spotkali się z proboszczem spalonej parafii, dowódcą przeprowadzających akcje strażaków, pracownikami wojewódzkich służb konserwatorskich, z którymi dokonali oględzin spalonego kościoła.

Po spotkaniu Sellin wyjaśnił dziennikarzom, że kościół, który spłonął w Orłowie - XIV wieczny kościół wiejski, służący od 700 lat miejscowej ludności - jest jednym z najcenniejszych średniowiecznych, gotyckich kościołów na Żuławach. "Mury się zachowały ale cała więźba średniowieczna, drewniana, niestety uległa zniszczeniu" – ocenił.

Dodał, że świątynię trzeba uratować, doprowadzić do stanu, w jakim była przed pożarem. "My, jako Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na pewno w tym dopomożemy" – powiedział.

Wiceminister poinformował, że poprosił proboszcza, by ten szybko złożył wniosek do ministerialnego programu ochrony zabytków (termin składania upływa z końcem października). "Deklaruję tutaj, powiedziałem to proboszczowi, że w 100 proc. pomożemy w odbudowie tego cennego zabytku" - podkreślił.

Sellin dodał, że jeśli przy ratowaniu kościoła zajdzie potrzeba "jakichś szybkich wydatków, ze środków własnych", to mogę one zostać zrefundowane na podstawie przedstawionych faktur.

O pożarze kościoła w Orłowie straż pożarna w Nowym Dworze Gdańskim została powiadomiona w poniedziałek późnym wieczorem - z ogniem walczyło 17 zastępów. Pożar zniszczył około 70 proc. dachu nad korpusem kościoła oraz drewnianą kruchtę świątyni.

W wtorek po południu na miejscu zdarzenia nadal pracowali strażacy, którzy zabezpieczali tymczasowo świątynię plandekami.