Skawiński był jednym z uczestników debaty "Polska na tle Europy - nasz wkład w funkcjonowanie Unii Europejskiej", która odbyła się w podrzeszowskiej Jasionce w czasie drugiego dnia Kongresu 590.

Z danych przedstawionych za Ministerstwem Finansów, przez prowadzącego debatę prezesa Polskiej Agencji Prasowej Wojciecha Surmacza wynika, że od początku członkostwa w Unii Europejskiej, polski budżet zasilony został kwotą na poziomie 163 mld euro. Najwięcej, bo 103 mld euro przeznaczono na politykę spójności, a na drugim miejscu znalazła się Wspólna Polityka Rolna – z kwotą ponad 55 mld euro. Z kolei Polska od początku swego członkostwa w Unii do unijnej kasy wpłaciła 53 mld euro. Zatem saldo wynosi około 110 mld euro na korzyść Polski.

„Polska jest w specyficznej sytuacji dlatego, że zdecydowanie najwięcej korzysta z unijnej polityki spójności”

– zaznaczył Skawiński.

Jak mówił, kwota otrzymana z Unii Europejskiej obejmuje w największym stopniu infrastrukturę, ochronę środowiska, badanie i rozwój, kapitał ludzki.

„To jest około 1/3 budżetu Unii Europejskiej w tej perspektywie finansowej, w tym siedmioletnim budżecie, który jeszcze trwa. To jest około 350 mld euro, mniej więcej 1/3 całego unijnego budżetu. I Polska jest zdecydowanie największym beneficjentem”

– wskazywał Skawiński.

Zauważył jednocześnie, że temu, kto wydaje więcej jest „to trochę trudniej zrobić”. Wyjaśnił, że środki te dzielone są na ogromną liczbę projektów – co najmniej ponad 200 tys. w ciągu perspektywy finansowej.

„I mimo to, że to jest taka ogromna skala tego zadania, to Polska rzeczywiście, jeśli chodzi o procent wydanych pieniędzy, jest mniej więcej w połowie stawki, ale biorąc pod uwagę jak duża to jest kwota, to ma zdecydowanie w liczbach bezwzględnych największą wydaną”

– zaznaczył analityk.

Dodał, że Polska ma jednocześnie bardzo niski procent nieprawidłowości wykrytych przy wydatkowaniu.

„Można powiedzieć, że ogólnie jest stawiana w Unii Europejskiej jako przykład państwa, które bardzo dobrze sobie radzi w dobrym wydatkowaniu tych pieniędzy i gdzie widać, że te pieniądze przynoszą korzyści”

– ocenił Skawiński.