Notatnik ze sporządzonym ołówkiem protokołem przesłuchania, lista uwolnionych Polaków, a także rysunek jednego z więźniów podarowała Muzeum Historii Polski pani Jolanta Brudzińska - córka byłego więźnia KL Mauthausen-Gusen – Aleksandra Ziółka, który uczestniczył w przesłuchaniu Franza Ziereisa. Ziereis był wysoko postawionym członkiem SS, a od 9 lutego 1939 r. pełnił funkcję komendanta obozu w Mauthausen. Szacuje się, że było to miejsce brutalnej śmierci od 70 do 120 tysięcy więźniów. Od pierwszych dni maja 1945 r. Ziereis wraz z żoną i synem ukrywał się w Górnej Austrii. Podczas próby zatrzymania został postrzelony przez amerykańskich żołnierzy. Zmarł 24 maja po przesłuchaniu. Jego ciało zostało rozebrane, okaleczone, a następnie powieszone na obozowym ogrodzeniu przez więźniów.

Aleksander Ziółek, który spisywał przesłuchanie Ziereisa trafił do KL Mauthausen-Gusen w czasie łapanki w sierpniu 1944 r. Podczas wyzwolenia obozu pełnił funkcję kierownika transportu 242 więźniów, którzy wrócili do Polski. Przed wojną ukończył Seminarium Nauczycielskie, pracował w Hucie Ostrowiec, a następnie w warszawskim Banku Gospodarstwa Krajowego. W czasie okupacji współpracował z Armią Krajową. Po powrocie do Polski pracował w banku. Zmarł w 1985 r.

Przekazane dokumenty są prawdopodobnie jedyną relacją z przesłuchania napisaną w języku polskim, sporządzoną przez byłego więźnia KL Mauthausen-Gusen.