Nasz plan jest w całym tego słowa znaczeniu systemem, systemem różnych posunięć w różnych dziedzinach, które łącznie tworzą ten potencjał rozwojowy, ten napęd, to wszystko, co powoduje, że idziemy do przodu

- mówił w Katowicach prezes PiS.

Kaczyński wymieniał elementy, które składają się na potencjał rozwojowy.

Począwszy od najbardziej podstawowych elementów naszej tradycji związanej z nauką chrześcijańską, związanych z kościołem, poprzez obronę naszej godności, poprzez odbudowę różnego rodzaju instytucji społecznych, autentycznych instytucji społecznych, nie tych, które miały w Polsce wprowadzać obce nam wartości, czy raczej antywartości, kulturowe, poprzez wsparcie dla rodziny

- podkreślał, przypominając, że "to jest fundamentalne, zupełnie fundamentalne, bo to jest podstawowa komórka społeczna".

Dodał, że chodzi również o "wsparcie dla różnych większych przedsięwzięć".

Poprzez te wielkie plany gospodarcze, które trafiają z jednej strony do tych wszystkich, którzy chcą w Polsce budować rzeczy wielkie, ale trafiają do tych zupełnie małych, których inicjatywa jest dla polskiej gospodarki niezwykle ważna

- dodał.

Kaczyński podkreślił, że sobotnia konwencja Prawa i Sprawiedliwości jest konwencją trzech okręgów wyborczych: rybnickiego, gliwickiego oraz katowickiego, gdzie "jedynką" na liście PiS jest premier Mateusz Morawiecki.

Kaczyński mówił, że "stawką tych wyborów jest przyszłość Polski". "Przyszłość, o którą musimy walczyć" - zaznaczył.

Chciałem państwa prosić, aby do północy 11 października, czyli do początku ciszy wyborczej, zabiegać o głosy, o każdy głos"

- zwrócił się do działaczy i sympatyków PiS Kaczyński.

Jeden głos może zdecydować o tym, czy ktoś będzie, czy nie będzie posłem, a tysiąc czy dwa tysiące głosów - o tym, czy będziemy rządzili, czy nie będziemy rządzili. Trzeba o tym pamiętać

- zaznaczył.

Kaczyński podkreślił, że obecne sondaże są "dobre", ale - jak mówił - "sondaże nie wygrywają wyborów". "My je możemy wygrać. My je musimy wygrać" - zaznaczył prezes PiS.