Politycy opozycji ostatnio gremialnie ruszyli do sklepów i na bazary, by powiadomić społeczność internetową o panujących tam cenach. Jednym z pierwszych przejawów akcji "Stop drożyźnie" stała się akcja paragonowa, która odbiła się w social media szerokim echem, jednak chyba nie do końca brzmiącym tak, jak założyli sobie jej pomysłodawcy i uczestnicy.

Wciąż na profilach polityków opozycji można odnaleźć wpisy o cenach na ryneczkach i w sklepach. W piątek na swoim profilu na Twitterze serię zdjęć przy kapuście, papryce i koperku zamieściła posłanka PO-KO, Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Zakupy na targu w Różanie, od których zaczęłam dzień udowodniły jak w ostatnich czterech latach podrożały ceny żywności. Podstawowe produkty podrożały nawet 3-krotnie - na przykład kapusta, z ok. 2 zł do 6 zł za kilogram"

- napisała we wpisie Gasiuk-Pihowicz, dumnie prezentując na zdjęciu kapustę.

Sęk w tym, że na trzymanej przez posłankę tekturce w istocie widniało "Kapusta 6,50", tyle tylko, że zamiast "za kilogram", była to cena "za sztukę" - co zresztą bardzo wyraźnie widać.

Internauci szybko wychwycili tę niespójność.