Zdaniem biskupów Amerykanie opowiedzieli się kolejny raz za wolnością, a tym samym przyczynili się do pomocy najuboższym.

Jeśli wykluczymy ludzi wierzących z zawodów medycznych, mieszkańcy USA będą cierpieć, zwłaszcza ci najbardziej potrzebujący

– czytamy w oświadczeniu episkopatu Stanów Zjednoczonych, opublikowanym po ogłoszeniu wyników badań społecznych.

Sondaże ujawniają także powszechną dyskryminację wierzących pracowników służby zdrowia. Jednym z najbardziej znanych przypadków jest historia pielęgniarki ze szpitala w Vermont, który zdaniem Departamentu Zdrowia Stanów Zjednoczonych, zmusił ją do udziału w aborcji wbrew jej przekonaniom.

- Problem jest ogromny ponieważ dotyczy nie tylko aborcji, sterylizacji oraz antykoncepcji, ale wielu innych przypadków, takich jak np. coraz większe ilości spraw związanych z samobójstwem wspieranym przez lekarza

 – wyjaśnia dr David Stevens, dyrektor Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Lekarzy i Stomatologów USA.

W ubiegłym roku administracja Donalda Trumpa przywróciła klauzulę sumienia ze względów religijnych i etycznych. Amerykańscy biskupi nazwali to wówczas „zwycięstwem zdrowego rozsądku”. Ustawa pozwoliła lekarzom i pielęgniarkom nie brać udziału w aborcjach i sterylizacjach i jednocześnie uniknąć kary rządu federalnego.