- Przedwczoraj złożyłem zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia przestępstwa, które polega na - prawdopodobnie włamaniu na moje prywatne konto mailowe i sfabrykowaniu maili, które zostały następnie rozesłane, bądź też są kolportowane w wersji papierowej - powiedział dziś dziennikarzom Ćwik. Jak dodał, maile, które zostały przekazane do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na skrzynkę mailową biura prasowego przez jednego z dziennikarzy sugerują związki między nim a jedną z pracownic urzędu.

- Przekazuje to oświadczenie w poczuciu odpowiedzialności za urząd, który sprawuję jako wojewoda małopolski, dobre imię tejże kobiety, dobre imię mojej rodziny, ale także mnie samego – podkreślił Ćwik. Dodał, że nie spotkał się jeszcze w swojej działalności publicznej z taką sytuacją i jest to dla niego „bulwersujące”. Wyraził nadzieję, że policja podejmie skuteczne działania w tej sprawie.

- Ma się tylko jeden honor. I o ten honor swój trzeba dbać i walczyć - oświadczył. Zaapelował do swoich konkurentów i osób zaangażowanych w kampanię wyborczą by była ona merytoryczna, opierała się na argumentach, a nie na fake newsach i pomówieniach. Nie na sporze, który „ma niszczyć dobre imię innych ludzi, dobre imię rodzin i dobre imię urzędów” - dodał.

Wojewoda powiedział, że wie o istnieniu co najmniej kilkunastu maili. Do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego z pytaniem dotyczącym korespondencji zwrócił się jeden z dziennikarzy. 

- Nie jestem autorem tych maili, nie przygotowałem ich i nie wysłałem ich. Nie mam żadnych związków z osobą, o której rzekomo donosi ten dziennikarz. Takie rzeczy nie miały i nie mają miejsca w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim

– zapewnił.

Jak dodał, nie wie, kto może być autorem tej korespondencji i sprawdzane będzie, czy doszło do włamania na skrzynkę, czy są tą jedynie przygotowane przez kogoś sfabrykowane wydruki z komputera.

- Użyty został mój prywatny adres mailowy i adres, którego osoba, o której mowa nigdy nie miała i nie używała, założony przez nie wiadomo kogo – wyjaśnił. - Ja ze swojego konta mailowego ani prywatnego, ani służbowego nigdy takowych maili nie wysyłałem. Nie mam żadnych związków z tą kobietą – powtórzył Ćwik. - Ktoś zadał sobie wiele trudu, by wyprodukować takie maile i ktoś je gdzieś w obieg puścił. Nie wiem kto i w jaki sposób

– podkreślił.

Ćwik powiedział, że na prywatnym koncie mailowym nie miał żadnych informacji podlegających szczególnej ochronie. Nie zawiadomił o tej sprawie ABW. - Jeśli będzie taka sugestia ze strony policji, że wypadałoby podjąć taki kolejny krok, to oczywiście to zrobię – podkreślił wojewoda.

Rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń potwierdził, że wojewoda osobiście złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. 

- Wstępnie kwalifikujemy to jako przestępstwo z art. 267 KK czyli bezprawne uzyskanie informacji poprzez przełamanie zabezpieczeń informatycznych. Chodzi o włamanie do elektronicznej skrzynki pocztowej

– mówił Gleń. Dodał, że sprawą zajął się Wydział Ds. Zwalczania Cyberprzestępczości Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Policja ze względu na dobro postępowania nie udziela więcej informacji w tej sprawie.