Bramki we Frankfurcie zdobyli Joseph Willock (38), Bukayo Saka (85) i Pierre-Emerick Aubameyang (88). Od 79. minuty goście mieli ułatwione zadanie, gdyż drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Dominik Kohr. Obie drużyny są faworytami grupy F, w której grają jeszcze Standard Liege i Vitoria Guimaraes. W spotkaniu tych zespołów w Belgii lepszy okazał się Standard, wygrywając 2:0.

Do sensacji doszło w Moenchengladbach, gdzie siódma w tabeli niemieckiej ekstraklasy Borussia przegrała z debiutującą na tym szczeblu europejskich pucharów austriacką drużyną Wolfsberger AC 0:4.

Szok w Niemczech. Borussia M-G przegrała u siebie 0:4 z debiutantem z Austrii

Na Old Trafford piłkarze Manchesteru United dopiero w 73. minucie objęli prowadzenie w starciu z FK Astana. Jedynego gola strzelił 17-letni Mason Greenwood.

To był historyczny wieczór dla futbolu luksemburskiego. F91 Dudelange, pogromca Legii Warszawa w kwalifikacjach poprzedniej edycji Ligi Europy, jako pierwszy zespół z Wielkiego Księstwa odniósł zwycięstwo w fazie grupowej tych rozgrywek, w dodatku na wyjeździe i w niezwykłych okolicznościach. Luksemburczycy prowadzili w Nikozji z Apoelem 2:0, na początku drugiej połowy stracili trzy bramki w ciągu czterech minut, ale ostatecznie wygrali 4:3.

W tegorocznej edycji Legię wyeliminował w ostatniej rundzie kwalifikacji szkocki Glasgow Rangers. Podopieczni Stevena Gerrarda rozpoczęli fazę grupową od wygranej u siebie z Feyenoordem Rotterdam 1:0. Z kolei były trener Legii Portugalczyk Ricardo Sa Pinto cieszył się z wyjazdowego zwycięstwa Bragi nad Wolverhampton Wanderers 1:0.

W pierwszych meczach 1. kolejki nie było wielu polskich akcentów. Dynamo Kijów, z Tomaszem Kędziorą w składzie, wygrało przed własną publicznością z Malmoe FF 1:0. Zwycięskiego gola strzelił w 84. minucie Witalij Bujalski.

Rezultaty

W bułgarskim Razgradzie piłkarz Łudogorca Jacek Góralski wszedł na boisko w 74. minucie meczu z CSKA Moskwa, przy prowadzeniu gospodarzy 5:1 (hat-trick Rumuna Claudiu Keseru). Wynik już się nie zmienił, a na ławce rezerwowych pozostał drugi z Polaków w bułgarskiej drużynie - Jakub Świerczok.

W stawce 48 drużyn po raz trzeci z rzędu zabrakło polskiej. Finał zostanie rozegrany 27 maja w Gdańsku.