Szczeciński sąd okręgowy umorzył w maju br. sprawę mężczyzny, oskarżonego o znieważenie prezydenta RP. Sąd uznał wtedy, że szkodliwość społeczna zarzucanego mu czynu jest znikoma, ponieważ nie nadszarpnęła w sposób istotny powagi ani godności urzędu głowy państwa.

- Sąd apelacyjny nie uwzględnił apelacji prokuratora i utrzymał w mocy wyrok sądu okręgowego, uznający, iż czyn oskarżonego cechuje znikomy stopień społecznej szkodliwości.
- powiedział rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Szczecinie sędzia Janusz Jaromin.

Jak dodał, „ten stopień i jego ocena był jednym z podstawowych zarzutów apelacji”.

- Sąd uznał, iż apelacja w tej części nie zasługuje na uwzględnienie i w pełni zaakceptował stanowisko sądu okręgowego zawarte w uzasadnieniu wyroku

- kontynuował Jaromin.

Według rzecznika, sąd nie podzielił również drugiego zarzutu, który dotyczył tego, że sąd nie ocenił w całości napisu prezentowanego przez oskarżonego. - Sąd apelacyjny uznał, iż podstawa zarzutu dotyczyła tylko słowa wulgarnego, a więc ocena pozostałego tekstu wychodziła jakby poza granice zarzuconego czynu w związku z tym i tego zarzutu również nie uwzględnił - dodał Jaromin.

Manifestacja odbyła się podczas wizyty prezydenta RP Andrzeja Dudy w obozie harcerskim w Nowym Warpnie (Zachodniopomorskie) 29 lipca ub.r. Kilkadziesiąt osób z transparentami zebrało się niedaleko wejścia do obozu i na trasie przejazdu prezydenckiej kolumny. Demonstrujący uruchomili sygnały dźwiękowe, gwizdali i skandowali. Wśród transparentów z hasłami m.in. - Warto być przyzwoitym” czy „Konstytucja” znalazł się także ten z napisem „Dzisiaj pałac, jutro ciupa, nie prezydent, tylko d…a” (w oryginale ostatnie słowo nie było wykropkowane).