Dzisiejsza konferencja prasowa Kłosowskiego, który ubiega się o miejsce w Sejmie z opolskiej listy PiS, była odpowiedzią na pytanie o możliwość zmniejszenia lub likwidacji województwa opolskiego w wyniku powstania województwa częstochowskiego, jakie przedstawił ubiegający się o reelekcję poseł Tomasz Kostuś (PO).

- Rozmawiałem osobiście z panem wiceministrem rolnictwa Szymonem Giżyńskim, który jest orędownikiem przywrócenia województwa częstochowskiego. Zapewniam, że w żadnych planach nie ma związanego z tym pomniejszania terenu województwa opolskiego o powiat oleski. Nasze województwo będzie trwało, a pod rządami Prawa i Sprawiedliwości będzie się umacniało

- zadeklarował Kłosowski.

W jego ocenie przypominane w kolejnych kampaniach wyborczych przez polityków Koalicji Obywatelskiej tezy o możliwości likwidacji województwa to dowód na brak jakiegokolwiek programu dla regionu w KO i dowód na niską ocenę społeczności województwa przez polityków Platformy Obywatelskiej.

- Opolskie, to wielka siła, dławiona niestety przez rządzącą województwem Platformę Obywatelską. Po wypowiedzi posła Kostusia widać, jak nisko PO ceni pokłady energii drzemiące w Opolanach. Smutne, że opolski szef PO pokazuje swoją postawą brak wiary w Opolan, minimalizm, kompleksy. Można więc zadać pytanie - po co więc kandyduje? Powielanie kłamstwa o rzekomym zagrożeniu Opolszczyzny, dowodzi braku jakiegokolwiek pomysłu na rozwój Opolszczyzny. Najlepszym gwarantem istnienia silnej Opolszczyzny jest PiS - inwestycje, obwodnice, mosty, Odra, rozwój, miejsca pracy, wzrost nakładów finansowych - to pierwszy w historii tak dobry okres dla Opolszczyzny

- wyliczał Kłosowski.

Kandydat PiS nawiązał do faktu, że lider Platformy Obywatelskiej urodził się w Opolu, skąd po ukończeniu szkoły średniej wyprowadził się do Wrocławia.

- Grzegorz Juliusz Schetyna urodził się w Opolu, a wyprowadził do Wrocławia - wobec czego można wysnuć równie absurdalną tezę, jak ta głoszona obecnie przez kontrkandydatów KO o rzekomych planach likwidacji opolskiego, że to pod rządami PO dalsze istnienie województwa będzie zagrożone i rozparcelowane między województwo śląskie i dolnośląskie. Jednak w przeciwieństwie do KO, prawica woli przedstawiać argumenty dotyczące realnych problemów i sposobów ich rozwiązywania, zamiast skupiać się na wymyślonych i absurdalnych straszakach

- powiedział Kłosowski.