Prezydent zapytany przez tygodnik "Gość Niedzielny" o relacje polsko-amerykańskie ocenił, że są one "partnerskie".

Oczywiście musimy mieć świadomość, że mamy do czynienia z największym światowym mocarstwem, który ma olbrzymią siłę ekonomiczną i militarną. My jesteśmy jednym z większych państw europejskich, może nie tak bogatym jak Zachód, ale mamy swoje wielkie ambicje, godność, politykę, interesy, które staramy się realizować. Współpraca ze Stanami Zjednoczonymi wzmacnia nasze bezpieczeństwo. Dziś jest ono coraz większe, bo na terenie Polski są obecne wojska amerykańskie. Chcemy też, aby Stany Zjednoczone były elementem budowania naszego systemu bezpieczeństwa energetycznego, dlatego kupujemy od nich m.in. skroplony gaz"

- powiedział.

Andrzej Duda pytany o podpisane porozumienie o współpracy z USA przy budowie technologii 5G, które ogranicza kooperację w tym zakresie z Chinami, prezydent zapewnił, że Polska współpracuje gospodarczo z Państwem Środka, a chińskie firmy są obecne w Polsce.

Nie jest natomiast tajemnicą, że dwóch pracowników korporacji, która jest zaangażowana we wdrażanie technologii 5G, zostało u nas zatrzymanych w związku z podejrzeniem o szpiegostwo. Jeśli chodzi o dostarczanie technologii, to USA jest sprawdzonym partnerem, cały świat robi z nimi interesy, więc nasz wybór jest tu uzasadniony"

- podkreślił.

Prezydent mówił też o uchwale 447 amerykańskiego Kongresu, dotyczącej zwrotu ofiarom Holocaustu tzw. mienia bezspadkowego. Zapewnił, że ani prezydent USA Donald Trump, ani wiceprezydent Mike Pence "w rozmowach z nim nigdy nie poruszyli tego tematu".

"Nie znam kraju na świecie, w którym zwracano by majątek bezspadkowy. Powszechna jest zasada, że jeśli nie ma spadkobierców, to państwo przejmuje mienie, które potem zazwyczaj służy do celów publicznych, czyli służy wszystkim. To byłaby jawna niesprawiedliwość, gdybyśmy, nie wiadomo na jakiej podstawie, nagle zmienili prawo i oddali taki majątek tylko jednej grupie obywateli, a właściwie jakimś organizacjom. Jeśli chodzi o majątek, który miał spadkobierców, to od upadku komunizmu jest on cały czas zwracany. Wiem, że jest to długotrwały proces, ale on się odbywa"

- stwierdził.

Andrzej Duda zapytany o obecność żołnierzy amerykańskich w Polsce i o to, czy będą oni "umierać za Warszawę" Duda sparafrazował słowa amerykańskiego generała z okresu II Wojny Światowej George Pattona: "nie chodzi nam o to, żeby ktokolwiek ginął za Polskę, chodzi o to, żeby ginęli ci, którzy Polskę zaatakują".

Trzeba zrobić wszystko, aby Amerykanie byli przekonani, że bezpieczeństwo naszej części Europy, że niepodległa suwerenna Polska, dobrze się rozwijająca, bogata, z którą można handlować, w której można założyć firmę – są w ich interesie

- dodał.

Mówiąc o pokoju w Europie Duda przyznał, że "on sprzyja interesom".

Kiedy jest stabilnie i bezpiecznie – łatwiej robić interesy. Nazywam sprawy po imieniu. Zaangażowanie Amerykanów w Polsce nie wynika wyłącznie z wielkiej bezinteresownej przyjaźni i miłosierdzia, to również kwestia politycznej kalkulacji

- wyjaśnił.