Wolińska-Riedi od 2014 r. pracuje jako korespondentka Telewizji Polskiej w Watykanie. Była pierwszą kobietą tłumaczem watykańskich sądów i pierwszą w historii dziennikarką na co dzień tam żyjącą. Współrealizowała filmy i seriale o świecie za Spiżową Bramą. Jako jedna z nielicznych kobiet mieszkała w Watykanie przez kilkanaście lat, jako żona gwardzisty szwajcarskiego. Na ponad 350 stronach książki ukazuje Watykan od kuchni. Czytelnik poznaje dzięki niej elementy życia tego najmniejszego państwa świata, o których zazwyczaj mało kto wie.

W promocji książki "Kobieta w Watykanie. Jak żyje się w najmniejszym państwie świata" na Zamku Królewskim w Warszawie uczestniczyli m.in. wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, zastępca dyrektora Zamku Królewskiego Ziemowit Koźmiński, komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk oraz kapelan prezydenta RP ks. Zbigniew Kras.

Spotkanie poprowadziła dziennikarka Magdalena Rigamonti, która powiedziała, że "Wolińska-Riedi wzięła ją za rękę i przeprowadziła przez wszystkie bramy Watykanu".

Zaprowadziła do ogrodów, do zakamarków, na cmentarz, plac zabaw, zaprowadziła do Domu św. Marty. Poznała mnie z papieżem Franciszkiem. Poznała mnie z papieżem Benedyktem i opowiedziała niesamowitą historię swojej relacji z Janem Pawłem II

 - mówiła Rigamonti.

Wolińska-Riedi pytana, czy czekała z napisaniem książki do momentu opuszczenia Watykanu, odpowiedział: "to nie była żadna kalkulacja, czekanie na wyjście stamtąd, żeby to wszystko podsumować".

Myślę, że w momencie, kiedy człowiek przechodzi przez bramy i staje po tej drugiej stronie i widzi tę bramę, którą przekraczał przez ostatnie prawie 17 lat, kilkakrotnie w ciągu dnia, to już z tej zewnętrznej perspektywy jest w stanie, ja tak się czułam zaczynając pisanie tej książki, ogarnąć to wszystko wzrokiem, wspomnieniami, doświadczeniami, refleksjami na ten temat

 - opowiadała dziennikarka.

Jak mówiła, to jest "wielka historia, Kościół, trzech papieży i jej codzienność, a w tej codzienności wiele radości i czasem jakieś trudności i ból".

Myślę, że ta książka wymagała ode mnie spojrzenia globalnego

 - dodała.

Korespondentka TVP wyznała, że "Watykan bardzo głęboko i kompleksowo ją ukształtował, uformował całą jej osobowość, duchowość i wrażliwość na świat".

Weszłam za mury Watykanu mając 23 lata, odeszłam stamtąd kilka miesięcy temu, jako już dojrzała kobieta z 9 i 11-letnimi córkami. I to są takie lata zasadnicze dla ukształtowania takiego kręgosłupa. Jeśli chodzi o Kościół słyszymy tak dużo zarzutów, tak dużo niesprawiedliwych też ocen, a ja tam tę moją wiarę, ale taką osobistą, taką małą, pogłębiłam

 - wyznała Wolińska-Riedi.

Oceniła, że "bliskość wszystkich trzech papieży, to też był element, który ugruntował w niej wiarę".

Przede wszystkim niesamowite świadectwo Jana Pawła II. Byłam jego sąsiadką przez dwa lata, widziałam jego zapalone okna wieczorami, widziałam jego odchodzenie z tego świata

- opowiadała Wolińska-Riedi.

Pytana, czy łatwo jest kobiecie odnaleźć się w świecie za Spiżową Bramą, przyznała, że "na początku odnaleźć jest się trudno, ale potem, kiedy człowiek znajdzie swoje miejsce to czuje się nadzwyczaj bezpiecznie właśnie za murami Watykanu".

Tam toczy się normalne życie, tam się idzie rano po zakupy, tam się idzie z wizytą do dentysty, tam się tankuje samochód, tam się spaceruje po ogrodach watykańskich

 - podkreśliła.

Książka "Kobieta w Watykanie. Jak się żyje w najmniejszym państwie świata" ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.