Ten szlak wodny, zwany dziś E40, można datować od XVIII w. Rozbudowany został za czasów zaborów rosyjskich, dbała też o niego i rozwijała go II Rzeczpospolita (korzystała z niego np. rzeczna marynarka wojenna – Flotylla Pińska, której okręty pływały między Pińskiem a Warszawą i Pomorzem). Dziś rzeki te rzeczywiście są pocięte granicami i zaporami oraz zaniedbane żeglugowo. Ale to się może udać! Trzeba mieć jednak wszystko dobrze policzone. Dziś większa jest konkurencja transportu kolejowego, lotniczego i kołowego. Jednocześnie wciąż żegluga ma potężny udział w światowym przewozie towarów. Współcześnie również ogromną rolę odgrywa w gospodarce turystyka. Taki szlak mógłby więc stać się nawet turystyczną żyłą złota.