Szczepienia kobiet w ciąży to ważny temat. Ważne jest to, by szczepić kobiety w II i III trymestrze, gdy płód jest już wykształcony. Taka profilaktyka zapobiega spustoszeniu, jakie może zasiać wirus grypy. Gdy matka zostanie zaszczepiona, a dziecko urodzi się w sezonie największego wzrostu zachorowań na grypę, czyli w styczniu, w lutym, przejmuje część odporności od matki. Dzięki temu jego organizm może się skuteczniej bronić"

- poinformowała ekspert.

Janicka ubolewa nad tym, że w tej chwili szczepienia przeciw grypie nie są refundowane (jedynie częściowo dla osób starszych, powyżej 65. roku życia). Jej zdaniem powinno się to zmienić, bo taniej jest zapobiegać chorobie niż ją leczyć. Zaznacza także, że osoby z grupy podwyższonego ryzyka powinny być objęte obowiązkowym i bezpłatnym szczepieniem. Jej zdaniem taka polityka jest w ostatecznym rozrachunku tańsza niż późniejsze leczenie skutków choroby.

"Naszym zdaniem dzieci, kobiety w ciąży i osoby powyżej 65. roku życia powinny być wpisane w kalendarz obowiązkowych szczepień finansowanych przez państwo. To się państwu opłaca, bo powikłania rodzą dodatkowe koszty. Leki lub - nie daj Boże - hospitalizacja kosztują państwo potem znacznie więcej niż zaszczepienie pacjenta

- powiedziała.

Przypomniała także, że tej infekcji wirusowej nie należy lekceważyć, bo potrafi siać spustoszenie w organizmie.

"Grypa, która powszechnie uważana jest za przeziębienie, potrafi niestety doprowadzić do bardzo ciężkich powikłań: uszkodzenia mięśnia sercowego, ciężkiego zapalenia płuc, do zgonu włącznie. U malutkich dzieci często powoduje zapalenie ucha środkowego, a nawet - w skrajnych przypadkach - prowadzi do głuchoty. Grypa to nie jest zwykłe przeziębienie, to poważna choroba, z którą trzeba walczyć, a najlepszą walką jest właśnie szczepienie. Dzięki temu wytwarzamy własną odporność"

- zaznaczyła.

Grypa, jak podkreśliła dalej Janicka, wywołuje niebezpieczne powikłania, szczególnie wśród osób starszych osób z dolegliwościami i osłabionym układem immunologicznym. Przypomina także, że dzieci również znajdują się w grupie wysokiego ryzyka i to właśnie je, w pierwszej kolejności, powinno się szczepić.

Dzieci przebywają w dużych skupiskach i nie mają wytworzonej jeszcze pełnej odporności. Z drugiej strony są wszędobylskie i roznoszą wirusa. Dlatego powinny być szczególnie chronione. Stąd nasz apel, by szkoły, przedszkola były >>wyszczepione<< w stu procentach

- powiedziała.

W tym roku po raz pierwszy na polskim rynku pojawi się donosowa szczepionka przeznaczona dla dzieci od 3 do 18 roku życia. Jej szacowany koszt to 90 zł.