Zaliczane do faworytów Ligi Mistrzów Real i PSG rywalizowały w środę w bezpośrednim meczu w grupie A. Mistrz Francji bez kłopotów uporał się z drużyną z Hiszpanii. Choć w składzie gospodarzy zabrakło kontuzjowanych Kyliana Mbappe i Urugwajczyka Edinsona Cavaniego, a także zawieszonego Brazylijczyka Neymara, gospodarze rozbili "Królewskich" 3:0. Dwie bramki uzyskał były zawodnik Realu Argentyńczyk Angel Di Maria (14. i 33.), a wynik ustalił Belg Thomas Meunier (90+1.).

Real rozbity w Paryżu

Według statystyk na oficjalnej stronie internetowej Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) drużyna z Madrytu nie oddała ani jednego celnego strzału. To przydarzyło się hiszpańskiemu zespołowi po raz pierwszy od kiedy prowadzone są takie pomiary, tj. od sezonu 2003/04. Real zdobył za to dwie bramki, z których żadna nie została uznana.

Nie mamy wymówki. Nie graliśmy dobrze i jesteśmy w trudnym momencie. Pracujemy, żeby wszystko się odmieniło

- skomentował brazylijski pomocnik "Królewskich" Casemiro.

Wcześniej Club Brugge walczył w tej grupie z Galatasaray Stambuł - w Belgii gole nie padły. W grupie C nie zawiódł mistrz Anglii Manchester City, który wygrał w Charkowie z Szachtarem Donieck 3:0. Nie jest jednak pierwszy w grupie - prowadzenie objęło Dinamo Zagrzeb. Mistrz Chorwacji, bez Damiana Kądziora w kadrze meczowej, rozgromił u siebie debiutującą w Champions League Atalantę Bergamo 4:0.