W środę Legia mogła zostać liderem Ekstraklasy. Wystarczyło pokonać w zaległym spotkaniu 4. kolejki Wisłę Płock. Okazało się, że to zadanie przerasta możliwości warszawskiego klubu. Po rzucie wolnym bitym przez Dominika Furmana piłkę odbił przed siebie bramkarz Radosław Majecki. Grzegorz Kuświk znakomicie wykorzystał okazję i niespodzianka stała się faktem.

Nieudana interwencja Majeckiego i gol Kuświka

Legia w drugiej połowie miała przewagę i starała się doprowadzić do remisu. Okazji nie było jednak zbyt wiele. Kiedy już się pojawiały, to Legioniści fatalnie pudłowali. Tak jak Novikovas, który wszedł z ławki, a w doliczonym czasie gry fatalnie przestrzelił.

                             

Wisła Płock - Legia Warszawa 1:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Grzegorz Kuświk (40)

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom). Widzów 7 419.