Obecnie kultowego misa z Krupówek często zastępują postacie z bajek, ale nie ma to nic wspólnego z dawną magią białego misia, z którym obowiązkowo fotografował się każdy turysta i zakopiańczyk"

– przekonywał znawca historii Zakopanego Maciej Krupa.

Historyk powiedział, że biały miś pojawił się na zakopiańskich Krupówkach w okresie międzywojennym, a był to pomysł jednego z zakopiańskich fotografów mających swoje atelier przy Krupówkach. Być może był to pomysł znanego zakopiańskiego fotografa Henryka Schabenbecka, który miał zakład fotograficzny "Stefa" przy górnych Krupówkach.

To właśnie fotograf wymyślił kostium białego misia, który był szyty ze śnieżnobiałych owczych skór, w który ubierał się człowiek i zachęcał ludzi na Krupówkach do robinia sobie pamiątkowej fotografii. Trzeba pamiętać, że wtedy aparat fotograficzny nie był rzeczą powszechnie dostępną. Po prostu mało kogo było na taki aparat stać, więc turyści, jak i zakopiańczycy obowiązkowo robili sobie zdjęcie z białym misiem z Krupówek” –

wyjaśnił Maciej Krupa.

Po wojnie zdjęcie z kultowym misiem z Krupówek nadal było jednym z obowiązkowych punktów przyjazdów do Zakopanego. W latach PRL upaństwowiono zakłady fotograficzne na Krupówkach, ale nadal biały miś pozował do zdjęć.

Aby mieć taką wyjątkową pamiątkę z Zakopanego trzeba było zrobić sobie zdjęcie z białym misiem, a następnego dnia odebrać fotografię. Faktem jest, że bardzo wielu turystów, którzy odwiedzali Zakopane taką pamiątkę z Zakopanego posiadało. To była bardzo popularna pamiątka, którą turyści mogli się pochwalić na przykład w Warszawie"

– mówił historyk.