Koalicja Obywatelska zainaugurowała akcję "Silni razem". Specjalny bus i infolinia mają zachęcać do wspierania kampanii opozycji. Politycy KO na konferencji apelowali, aby zgłaszać się do nich i wspólnie działać w kampanii.

Jednak - jak zauważyło tvp.info - hasztag #Silnirazem był od pewnego czasu używany przez stosujących dość agresywną retorykę użytkowników Twittera. W wulgarny sposób atakowano partię rządzącą, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, obrażano wyborców PiS, czy chociażby osoby pobierające „500 plus”.

– Nie pierwsza to wpadka. W tym wypadku o tyle znamienna, że ten hasztag jest używany przez grupę osób uprawiającą czarny PR przeciwko obecnemu rządowi i tym reformom społecznym, które zostały przez rząd wprowadzone, m.in. 500 plus

– powiedział nam senator Jan Maria Jackowski.

Polityka poprosiliśmy o komentarz do reakcji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na hasło „Silni razem”. Wczoraj podczas konferencji prasowej zapytano kandydatkę KO na premiera o ten hasztag. Posłanka Platformy Obywatelskiej dawała do zrozumienia, że nie chce słyszeć o owym haśle. Stwierdziła tylko, że nie ma go na jej bilbordzie.

„Widać pani marszałek Kidawa-Błońska zorientowała się, że z tego hasztagu mogą wyniknąć większe straty niż zyski i w taki sposób odcięła się od niego

– skomentował Jackowski.

Akcję „Silni razem” zainaugurowali posłowie Adam Szłapka i Krzysztof Brejza. Nasuwa się pytanie, dlaczego Platforma Obywatelska nie chce zmienić Brejzy – szefa sztabu wyborczego KO. Albowiem nazwisko Brejzy pojawia się w związku z aferą hejterską w Inowrocławiu, mieście zarządzanym przez Ryszarda Brejzę – ojca posła Platformy. Jak wynika z przekazanych śledczym informacji, w inowrocławskim ratuszu "powstała koncepcja założenia portalu, który sprzyjałby Brejzom i publikował szkalujące ich oponentów informacje". "Były prowadzone szkolenia jak pisać w internecie, żeby zaszkodzić przeciwnikowi” – podawało tvp.info.

– Platforma Obywatelska idzie w zaparte. Pan poseł Brejza, zamiast wyjaśnić opinii publicznej całą sytuację, próbuje dystansować się i odwracać uwagę od istoty problemu swoimi różnymi zachowaniami. Z tego punktu widzenia niejako potwierdza, że te zarzuty, które się pojawiły, są uzasadnionymi zarzutami

– dodał senator Jackowski.