Podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy spotkała się rekordowa liczba uczestników, wśród nich obecni byli przedstawiciele najważniejszych polskich instytucji i przedsiębiorstw oraz eksperci z kilkudziesięciu krajów, którzy wzięli udział w licznych debatach dotyczących rozmaitych aspektów gospodarczych.   

– W 2018 r. Polska pokazała lwi pazur – zawdzięczamy to przedsiębiorcom, którzy biorą byka za rogi

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki, który otrzymał tytuł Człowieka Roku XXIX Forum Ekonomicznego.   

Oczywiście, w polskim Davos nie mogło zabraknąć przedstawicieli Banku Pekao, którzy zaprezentowali raport „Polska gospodarka i wyzwania na najbliższe dekady”. Autorzy zwracają uwagę na dotychczasowe osiągnięcia, ale równocześnie zadają kluczowe pytanie: „Co dalej po 30 latach transformacji?”. 

„Polska przeszła długą i wyboistą drogę od przestarzałej, dysfunkcjonalnej, głęboko zadłużonej i pogrążonej w recesji gospodarki centralnie planowanej początku lat 90., do jednego z najdynamiczniej rozwijających się krajów w Europie, który cechuje się postępującą modernizacją, dywersyfikacją gałęzi produkcji i konkurencyjnością międzynarodową” – czytamy w dokumencie. 

W podobnym tonie wypowiada się Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao i jeden z autorów raportu: 

„Polsce udało się poskromić bardzo wysoką inflację oraz ugruntować zaufanie do złotego. Znacząco poprawiła się też sytuacja na rynku pracy. Poziom bezrobocia w Polsce należy obecnie do najniższych w UE, płace dynamicznie rosną, zaś PKB na mieszkańca jest w Polsce wyższy niż w Grecji i zbliżony do Portugalii. To coś, z czego naprawdę możemy być dumni”. 

W raporcie przywołano dane ekonomiczne jednoznacznie wskazujące, iż w minionych trzech dekadach obserwowaliśmy silny wzrost gospodarczy (średnio ponad 4 proc. rocznie), który niemal potroił PKB na mieszkańca. W konsekwencji istotnie poprawiła się jakość życia Polaków. Równocześnie znacząco przybyło inwestycji zagranicznych w naszym kraju, rozwijała się wymiana handlowa z wieloma państwami świata (także leżącymi w odległych zakątkach globu), ale przede wszystkim możemy obserwować ekspansję firm krajowych, które obecnie z powodzeniem konkurują z zagranicznymi przedsiębiorstwami. 

Mimo wszystko autorzy raportu Banku Pekao przestrzegają przed „hurraoptymizmem”. Bo choć faktem są liczne sukcesy rodzimej gospodarki, to nie ma gwarancji utrzymania dobrej passy i automatycznej kontynuacji poprawy wskaźników w przyszłości. 

„Na to trzeba zapracować” – podkreślają. 

Marcin Mrowiec zwraca uwagę na stojące przed Polską wyzwania. Wśród najważniejszych wymienia zagrożenia związane z niekorzystnymi trendami demograficznymi. W raporcie czytamy: „Od 2010 r. liczba osób w wieku produkcyjnym skurczyła się o ok. 1,5 mln osób, a projekcja demograficzna Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazuje, że do 2025 r. zmniejszy się o kolejne 1,5 mln osób”. 

– Chodzi m.in. o starzenie się społeczeństwa, kurczenie się zasobów pracy oraz ryzyka „pułapki średniego dochodu”. Mam na myśli sytuację, w której dany kraj traci konkurencyjność międzynarodową z powodu rosnących płac, a nie jest w stanie rozwinąć bardziej zaawansowanych technologii ani przesunąć się na wyższe ogniwa łańcucha tworzenia wartości oraz zaproponować innowacyjnych produktów i usług

– tłumaczy główny ekonomista Banku Pekao. 

Autorzy raportu „Polska gospodarka i wyzwania na najbliższe dekady” wskazują bardzo konkretne rozwiązania mogące przeciwdziałać skutkom kurczenia się zasobów pracy. Przede wszystkim chodzi o efektywniejsze wykorzystanie oraz stymulację inwestycji. Praca mogłaby być bardziej produktywna dzięki wsparciu maszyn i urządzeń na znacznie wyższym poziomie niż obecnie. 

„Dlatego tak ważna jest cyfrowa transformacja, którą przechodzi w tej chwili wiele sektorów gospodarki, w tym sektor bankowy. To dzięki niej poziom innowacyjności i wykorzystania nowych technologii będzie coraz większy, a to może nam zapewnić kolejne gospodarcze sukcesy”

– wyjaśniają. 

Zwracają również uwagę na konieczność konsekwentnego i systematycznego budowania sprzyjającego inwestycjom ekosystemu gospodarczego, na który będą się składać regulacje prawne i podatkowe. To powinno być gwarancją kontynuacji passy w naszej gospodarce na najbliższe dekady. Oczywiście, na tym nie należy poprzestać, bo polscy przedsiębiorcy potrzebują również systemowego wsparcia inwestycji w automatyzację, robotyzację i informatyzację produkcji, a także, w przypadku firm sektora MŚP, preferencyjnych niskooprocentowanych kredytów na cele związane ze wzrostem produktywności oraz poprawy efektywności energetycznej. 

Podczas krynickiego Forum premier Morawiecki zapewniał: – Po raz pierwszy w 30-letniej historii mamy bezrobocie niższe niż wzrost PKB, mamy najwięcej pracujących i najwyższy odsetek zatrudnionych – i to przy zrównoważonych finansach publicznych. 

Otrzymaną nagrodę zadedykował polskim przedsiębiorcom i pracownikom. – To oni są autorami prawdziwego sukcesu Polski – stwierdził szef polskiego rządu.

Artykuł sponsorowany