O ile siłą intelektualną prawicowych mediów, ilościowo słabszych, i publicystów jest mocne trzymanie się rzeczywistości, dążenie do jej zrozumienia, obrona normalności oraz walka z faktycznymi zagrożeniami, o tyle drugą stronę cechuje oderwanie się od realnego świata społecznego i bujanie w obłokach oraz walka z zagrożeniami wyimaginowanymi. Podczas gdy konserwatyści rozważają problemy na własną odpowiedzialność, są otwarci na argumenty i prowadzą rzetelne dyskusje, publicyści liberalni i lewicowi, z wyjątkami, ciągle tkwiący mentalnie w III RP, myślący stadnie i emocjami oraz zaczadzeni poczuciem wyższości, nienawiścią i pogardą wobec PiS, jedynie powtarzają slogany oraz tezy PO i „Gazety Wyborczej”.