Po szybkim zwycięstwie z Czechami kapitan reprezentacji powiedział:

Nie pamiętam wcześniej takiej sytuacji, byśmy zdobyli w pewnym momencie 21 punktów przy czterech po stronie rywali. Ale zdarzyło nam się to dziś i cieszymy się z tego, bo ten początek drugiego seta nie był w naszym wykonaniu jakiś super. Najważniejsze, że potrafiliśmy to wszystko odwrócić i wygrać tę partię. Przed nami podróż do Amsterdamu, ale - z tego, co wiem - ma trwać ona od ok. 45 minut do godziny. Tyle to my jeździmy tutaj na treningi w korkach, więc nie ma chyba problemu. Z tego, co wiem, to dojedziemy bezpośrednio na poranny rozruch. Jest jak jest, trzeba to zaakceptować, nie przejmować się rzeczami, na które nie mamy wpływu i jechać do przodu. Nie mieliśmy w ogóle meczów kontrolnych przed tym turniejem, więc nie możemy oczekiwać od siebie znakomitej formy na samym początku. Chcemy grać najlepiej w fazie pucharowej i na koniec. Mam nadzieję, że tak będzie.

Atak Kubiaka z półobrotu w meczu z Czechami. Wysokie oceny za styl piruetu i skuteczność uderzenia

Trudno przypuszczać, by kłopoty sprawili biało-czerwonym zajmujący piąte miejsce w tabeli Czarnogórcy. Debiutujący w czempionacie Starego Kontynentu zespół ma na koncie zwycięstwo i dwie porażki. Ze składu drużyny z Bałkanów polscy kibice mogą kojarzyć przede wszystkim Marko Bojica, w przeszłości zawodnika Asseco Resovii Rzeszów.

Poprzednio do meczów biało-czerwonych z tym rywalem doszło pięć lat temu. W Lidze Europejskiej Polacy przegrali wówczas dwukrotnie - 2:3 i 1:3. Była to jednak składająca się głównie z młodych zawodników kadra B.

Mecz Polska-Czarnogóra o 17:00, transmisja TVP i Super Polsat.