Pamiętający rok 1920 Stalin tak bardzo bał się Polski, że do zdradzieckiego ataku na nasz kraj rzucił ponad 600 tys. żołnierzy, blisko 5 tys. dział, około 2 tys. samolotów i niemal 4800 czołgów. Przed tym ciosem w plecy nie obroniłby się żaden naród, nawet dysponująca najsilniejszą armią świata Francja, wsparta przez półmilionowy kontyngent Brytyjczyków. 17 września był początkiem naszej niewoli po 20 latach suwerenności.

– To jest data, o której musimy pamiętać. Tego dnia zdecydowały się losy Polski na kolejne półwiecze – mówi „Codziennej” Paweł Piekarczyk. – 17 września nie było jeszcze II wojny światowej, to była napaść Niemiec i sowieckiej Rosji na Polskę – powiedział nam Jan Pietrzak. – Obydwaj nasi morderczy sąsiedzi nie znosili Polski, bo wystarczyło nam 20 lat wolności, by Polska się odrodziła, i tego się bali – dodał.

– Wtedy dokonał się czwarty rozbiór Polski – kontynuuje Paweł Piekarczyk. – Trudno powiedzieć, który z totalitaryzmów pozostawił nam głębsze rany, który z agresorów był gorszy, Niemcy czy Rosjanie. Jedno jest pewne, ani jeden naród, ani drugi nie zrekompensował Polsce niewyobrażalnych wręcz szkód, które ponieśliśmy – pointuje Paweł Piekarczyk. 

Oprócz Jana Pietrzaka i Pawła Piekarczyka na scenie Palladium swój występ zapowiedzieli: Natalia Niemen, Renata Przemyk, Jerzy Zelnik, Ernest Bryll, Darek „Maleo” Malejonek, Kasia Malejonek, Ludmiła Malecka, Dominik Świątek, Leszek Czajkowski, Marcin Styczeń, Bartłomiej Kurowski, Norbert „Smoła” Smoliński i Anna Maria Adamiak.  

– Ważne jest, by pamiętać, że myśmy tę wojnę z faszyzmem i bolszewizmem wygrali. Ona trwała do 1993 r., gdy Polskę opuściły ostatnie oddziały okupacyjnej Armii Czerwonej. I to było nasze ostateczne zwycięstwo nad narodowym socjalizmem i międzynarodowym komunizmem – powiedział „Codziennej” Jan Pietrzak. – Powinniśmy być wdzięczni wszystkim, którzy walczyli za ojczyznę. I tym, którzy bronili jej 17 września, i każdemu żołnierzowi i partyzantowi, który walczył za swoje dzieci, za wnuki, za nasz naród – mówi nam Darek Malejonek. 

– Śpiewam pieśń „Żeby Polska była Polską” na prośbę organizatorów „Przesłanie pana Cogito” oraz najprawdopodobniej „Modlitwę obozową”, która powstała już w listopadzie 1939 r. w niemieckim obozie jenieckim – zapowiada Jan Pietrzak. Leszek Czajkowski i Paweł Piekarczyk zaśpiewają zapewne porywające publiczność „Cokoły”: „Hej! Hej! Hej cokoły! Na nich zdrajce, łotry i matoły! Goń! Goń! Goń z pomnika, ohydnego bolszewika!”. Smutne, że piosenka ta jest dalej aktualna.

– Ja będę grał utwory Kaczmarskiego i Gintrowskiego – mówi Maleo. – Tego ostatniego utwór „Przyjaciele, których nie miałem”, smutny, z depresyjnych czasów stanu wojennego, a także jego „Arkę Noego”. Jacek Kaczmarski stworzył utwór profetyczny. Żyjemy w takich czasach, jakbyśmy byli na „Titanicu”. Nasze życie jest chore, jest jak chory sen. Ta cywilizacja oparta na zysku i hedonizmie jest zwyczajnie zła. Jan Paweł mówił, że to cywilizacja śmierci. I tak jest. To się musi skończyć. Wkrótce będzie jakiś przełom, katastrofa. Nie wiem, jak Bóg to zrobi, ale powstanie, musi powstać coś nowego – mówi Darek Malejonek.

Imprezę honorowym patronatem objął prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Koncert został dofinansowany ze środków Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017–2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”. Organizatorem jest Fundacja Niezależne Media. 

Patronami wydarzenia są Grupa LOTOS oraz KGHM Polska Miedź. Początek koncertu o godz. 19. Wstęp na wydarzenie jest wolny.