"Te wartości i nasze przywiązanie do nich stanowią nasze fundamenty. (...) gwarantują nam wolność, którą dzisiaj się cieszymy. Określają i obejmują autentyczne znaczenie naszej Unii"- napisała von der Leyen.

Tekst jej wystąpienia powstał dla sieci europejskich dzienników LENA, do której należą także między innymi hiszpański "El Pais", niemiecki "Die Welt" i francuski "Le Figaro".

Przyszła przewodnicząca KE podkreśliła:

Powinniśmy być dumni z naszego europejskiego stylu życia we wszystkich jego formach i wymiarach i musimy go stale zachowywać, chronić i kultywować".

Przedstawiając "europejską koncepcję życia", von der Leyen zaznaczyła, że oznacza ona "budowę Unii równości, w której wszyscy mamy te same możliwości", zapewnienie wszystkim wiedzy, wykształcenia i kompetencji koniecznych do tego, by "godnie żyć i pracować", dostęp do niezbędnych usług i "świadomość poczucia bezpieczeństwa w naszych domach i na naszych ulicach". Następnie wymieniła obowiązek ochrony osób najsłabszych.

Styl życia europejskiego utrwalił się za wysoką cenę i w obliczu wielkich poświęceń. Nigdy nie powinien być brany za pewnik, ponieważ nie jest ani niezmienny, ani zagwarantowany na zawsze. Dowodzi tego fakt, że jest poddawany pod dyskusję codziennie przez antyeuropejczyków wewnątrz Unii i poza nią"

- stwierdziła von der Leyen.

Dodała: "Widzieliśmy zagraniczne siły ingerujące w nasze wybory z zewnątrz. I widzieliśmy też naszych populistów, którzy skandując tanie nacjonalistyczne slogany, starają się nas zdestabilizować od wewnątrz".

Przyszła szefowa KE wyraziła przekonanie, że nie można pozwolić takim siłom na to, by "przywłaszczyły sobie definicję stylu życia europejskiego, wynaturzając ją".

Siły te, oceniła, "chcą wypaczyć jej znaczenie i zamienić w jej przeciwieństwo", a także zachwiać wspólnymi podstawami i siać niezgodę.

Wierzą one w politykę, która ogranicza się do sygnalizowania problemów zamiast je rozwiązywać. Musimy zwalczać to zjawisko

- dodała von der Leyen.

Zaznaczyła, że spośród wszystkich stylów życia i systemów wartości na świecie ona wybiera ten europejski i, jak wyjaśniła, "naszą Unię solidarności, tolerancji i wiarygodności".