Według "Rzeczpospolitej", Robert N. - jedna z głównych postaci afery reprywatyzacyjnej - od 11 września jest ponownie pełnoprawnym członkiem palestry, ponieważ w krajowym rejestrze adwokatów przy nazwisku Roberta N. widnieje informacja "wykonujący zawód".

Jednocześnie "Rzeczpospolita" zaznacza, że rzecznik dyscyplinarny stołecznej adwokatury chce jednak, aby trwało to jak najkrócej.

W środę 11 września w stołecznym sądzie dyscyplinarnym rozpoczęło się posiedzenie w sprawie ponownego zawieszenia adwokata w czynnościach. Będzie kontynuowane 28 września

- napisał dziennik.

Do tych informacji na Twitterze odniósł się wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta.

- Warszawska palestra w pełnej krasie. Przykre, tym bardziej, że według ustaleń śledczych poprzedni dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej Warszawa miał być słupem Nowaczyka i Jakuba R. przy reprywatyzacji Chmielnej 70... Sprawa nie pozostanie bez reakcji Ministerstwa Sprawiedliwości. Analizujemy wszelkie możliwe działania

- napisał wiceminister i szef komisji weryfikacyjnej.

N. był pełnomocnikiem lub wprost beneficjentem w sprawach dotyczących reprywatyzacji przy ul. Poznańskiej 14, ul. Marszałkowskiej 43, ul. Mokotowskiej 63 i Chmielnej 70. Uczestniczył w 46 procesach zwrotu nieruchomości w naturze. W latach 2010-2015 m.st. Warszawa wypłaciło ponad 119 mln zł odszkodowań klientom mecenasa, w tym ok. 70 mln zł na rzecz osób jemu najbliższych. Z kolei Marzena K. była jedną ze współwłaścicielek sławnej działki na placu Defilad (pod przedwojennym adresem Chmielna 70), od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna.