Podczas odbywającego na początku września spotkania Klubów „GP” w Sulejowie jednym z głównych tematów było rolnictwo. Gościem specjalnym zjazdu był minister Jan Krzysztof Ardanowski, który powiedział o problemach obszarów wiejskich i szansach polskiego rolnictwa. Szczególną uwagę zebranych zwrócił jednak panel z udziałem Janusza Ciesielskiego, dyrektora Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolniczego w Łodzi.

Polskie przewagi

Gość Klubów „GP” na początku scharakteryzował sytuację polskiego rolnictwa. Jak podkreślił, wartość eksportu płodów rolnych z naszego kraju stale rośnie i przekroczyła już 30 mld zł rocznie. Zdaniem eksperta wynika to przede wszystkim z jakości i smaku, który jest ceniony na całym świecie.

Dużym atutem jest nasza ziemia. To, że nie jest ona skażona chemią i nawozami. Polscy rolnicy nadal stosują nawóz naturalny i płodozmian, co znacznie wpływa na jakość produktów. Jesteśmy na przykład największym w Europie i trzecim na świecie producentem drobiu. Mimo że niektórzy krytykują fermy, to jednak drób jest karmiony polskimi paszami, co oczywiście wpływa na smak mięsa

– mówił Ciesielski. Zdaniem dyrektora podejmowane są działania, aby utrzymać charakter polskiej produkcji rolnej. Szczególny nacisk kładziony jest na zapewnienie rozwoju małych rodzinnych gospodarstw.

Wiele się zadziało w ostatnich latach. Rolniczy handel detaliczny – sprzedaż bezpośrednia i zwolnienie z podatków. To duża zmiana i aż chciałoby się zapytać, dlaczego nie zrobiliśmy tego wcześniej, bo wiele małych gospodarstw można by uratować. Niestety dużą część straciliśmy bezpowrotnie

– mówił dyrektor KOWR. Kierowana przez niego instytucja również podejmuje wiele działań, aby ulżyć losowi mniejszych farmerów. Przede wszystkim dąży się do skrócenia drogi od pola do stołu klienta. W ramach tych działań KOWR m.in. realizuje program odtwarzania miejskich bazarów. Pomysł zakłada stworzenie miejsc, do których rolnicy będą mogli przyjechać, by handlować własnymi produktami – zarówno owocami i warzywami, jak i przetworami. Co ciekawe, nie wszyscy są takimi działaniami zachwyceni. Kłody pod nogi rzuca się tym działaniom m.in. w Łodzi. Innym działaniem, które podejmuje KOWR, jest aplikacja „Polska smakuje”. Na niej możemy sprawdzić, gdzie w naszym kraju możemy nabyć produkty regionalne i zapoznać się z ofertą z okolic, w których się znajdujemy.

Wyzwania klimatyczne

Jednym z głównych wyzwań, przed którym staje dzisiaj polskie rolnictwo, są zmiany klimatyczne. Niestety 2019 to kolejny rok, w którym nasi farmerzy muszą mierzyć się z niedostatkiem wody. Według Janusza Ciesielskiego należy zawczasu zacząć się przygotowywać.

Z pewnością polska nauka powinna stworzyć nowe odmiany roślin, które będą lepiej przystosowane do warunków klimatycznych. (…) Te odmiany, które mamy, nie są przystosowane do panujących u nas obecnie warunków i do aż takich różnic temperatur

– mówił dyrektor KOWR. Zdaniem eksperta należałoby się zastanowić nad uprawą roślin bardziej ciepłolubnych. O tym, że klimat zaczyna być bardziej temu sprzyjający, może świadczyć fakt, że coraz więcej pojawia się upraw winorośli. Oczywiście podczas debaty w Sulejowie nie mogło zabraknąć tematu dyskryminacji polskiego rolnictwa. Zrównanie dopłat w ramach Unii Europejskiej to cel rządu, nie bez znaczenia są więc szanse na objęcie funkcji komisarza ds. rolnictwa przez Janusza Wojciechowskiego.

Absolutnie cel, który postawił sobie rząd, jest realny i powinniśmy do niego dążyć

– mówił Ciesielski. Zdaniem eksperta ważną zapowiedzią są również programy skierowane do rolników hodujących zwierzęta w tradycyjny i bardziej ekologiczny sposób, który szerzej znany jest jako „Świnia plus” i „Krowa plus”. Ten program może pomóc małym gospodarstwom, ale jednocześnie pozwoli zachować dobrą jakość polskiej żywności – mówił Ciesielski. Jak tłumaczył, Polska w ostatnich latach stała się importerem wieprzowiny, a na rynku trzody chlewnej mamy do czynienia z zapaścią.

W 1978 roku pogłowie świń w Polsce wynosiło 26 mln sztuk. Teraz produkowane jest 8–9 mln sztuk. Taki stan nie zaspokaja nawet naszego rynku, bo zjadamy około 17 mln sztuk. Staliśmy się importerem wieprzowiny, a przez lata byliśmy jej eksporterem

– mówił Ciesielski. Dyrektor KOWR przez niemal godzinę odpowiadał również na pytania klubowiczów i m.in. opowiadał o systemie kontroli żywności, ustawie odorowej, problemach ze sprzedażą płodów rolnych. Co warto podkreślić, klubowicze mieli również okazję spróbować nowej odmiany jabłek z sadów w województwie łódzkim. Przez cały dzień KOWR przekonywał, aby jeść lokalne i zdrowe produkty.