To pierwsza kampania po 1989 r., w której Kaczyński mówi niemal wszędzie o tym, co w jego filozofii politycznej zawsze było najważniejsze. O postkomunizmie, interesie narodowym, pozycji Polski w świecie. Mało jest sztucznych PR-owych zagrywek. Dlaczego? Po prostu to, o czym Kaczyński mówi od 30 lat, stało się tym, co chcą usłyszeć Polacy. 500+ stało się zaczątkiem zbliżenia między obozem niepodległościowym a zwykłymi Polakami, którzy dostrzegli z czasem, że „ci od 500+” myślą to samo co oni o uległości wobec sąsiadów czy LGBT. I da się o tym mówić także w Legnicy, naznaczonej obecnością sowieckich wojsk. Jak napisali na transparencie kibice Miedzi: nie ma już małej Moskwy, jest wielka Legnica.