Dworczyk pytany w niedzielę na antenie Polsat News o brak jednoznacznej deklaracji w programie PiS ws. zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych i zakazów aborcji ze względów eugenicznych powiedział, że "w sprawie ochrony życia jest w tej chwili pewien kompromis, wypracowany przed laty i w tej chwili na razie nie ma żadnych planów, żeby ten stan prawny zmieniać".

Jeżeli mówimy o kwestii eugeniki taka dyskusja była, trwa i pewnie będzie, natomiast, jeżeli odnosimy się do programu to każdy może zweryfikować, że w programie Prawa i Sprawiedliwości zmian, jeśli chodzi o tę ustawę, nie ma

- zaznaczył szef KPRM.

Do sprawy odniosła się także wiceprzewodnicząca klubu PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Na pytanie o to, czy Koalicja Obywatelska podpisze się pod ogłoszonym w sobotę przez blok lewicowy "Pakcie dla Kobiet", który zakłada m.in. prawo przerywania ciąży na żądanie do 12 tygodnia, odpowiedziała, że "są pewne tematy, które nie są tematami objętymi i uzgodnionymi w Koalicji Obywatelskiej". "Oczywiście, że są politycy w Koalicji Obywatelskiej, którzy są za liberalizacją prawa do aborcji, są tacy, którzy chcieliby utrzymania konsensusu" - dodała.

Jak mówiła, "konsensus w Koalicji Obywatelskiej jest co do tego, żeby przywrócić stan zgodny z prawem, a zatem, żeby kobiety w dramatycznej sytuacji gwałtów, w dramatycznej sytuacji zmuszenia do urodzenia dziecka, które jest obciążone wadami np. nie ma mózgu, albo ma jakąś inną wadę, która nie pozwoli mu żyć a z pewnością pozwoli umrzeć w cierpieniu, miały możliwość zadecydowania o aborcji".

Z kolei Andrzej Rozenek (SLD) ocenił, że "kobiety mają prawo do tego, żeby korzystać z programów in vitro, za które będzie płaciło państwo, kobiety mają wreszcie prawo, żeby decydować o sobie i o swojej przyszłości m.in. o tym, żeby do 12 tygodnia podejmować decyzję o usunięciu ciąży".

Podkreślił, że "nie ma w tym nic nadzwyczajnego, tak jest w całej Europie".

Nie jest to żaden atak na rodzinę. My jesteśmy bardziej prorodzinni niż wy, bo my chcemy, żeby się dzieci rodziły, a wy nie chcecie, bo nie popieracie in vitro, więc dla nas rzeczywiście rodzina jest ważna, a wy sobie tą rodziną wycieracie gębę za przeproszeniem i robi to facet, który jest singlem, który nigdy nie miał żony, który żyje z kotem i opowiada o tym, jaka rodzina jest ważna, a popierają go faceci w kieckach na czele z Rodziną Radia Maryja i Rydzykiem"

- mówił Rozenek.

O liberalizację prawa aborcyjnego pytana była także na początku września kandydatka KO na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska. "Zawsze mówiłam podobnie jak PO, która stała na straży zachowania trudnego kompromisu w sprawie aborcji i tu się nic nie zmieniło" - podkreśliła.

Obowiązująca od 1993 r. ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki. W przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni