Zawarte 10 lat temu porozumienie o partnerstwie strategicznym Polski i Rumunii stało się impulsem do bliższej współpracy politycznej i gospodarczej największych krajów Europy Środkowo–Wschodniej. Porozumienie zakłada współpracę w zakresie bezpieczeństwa, energii, rolnictwa, rozwoju regionalnego, transportu i zmian klimatycznych. Jak stwierdził prowadzący debatę poseł Zbigniew Gryglas, Polskę i Rumunię łączy wspólna historia, ale też podobne problemy, z którymi dzisiaj oba kraje muszą się mierzyć, chociażby związane z bezpieczeństwem. Kraje zbliża też Inicjatywa Trójmorza, skupiająca państwa Unii Europejskiej z obszaru leżącego pomiędzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem. Inicjatywa została zawiązana w celu wzmocnienia tej części Unii Europejskiej i wyrównaniu różnić w rozwoju infrastrukturalnym i jakości życia mieszkańców regionu Trójmorza z zachodnią częścią UE.

– Polska i Rumunia są liderami tego projektu

– podkreślił Gryglas.

Wspólne projekty infrastrukturalne
Dla gospodarki państw regionu Trójmorza ogromne znaczenie mają projekty infrastrukturalne, takie jak Via Carpatia, europejska trasa północ–południe łącząca Kłajpedę na Litwie z Salonikami w Grecji. Droga będzie przebiegać przez Litwę, Polskę, Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Grecję, stanowiąc szlak transportowy prowadzący wzdłuż granicy wschodniej UE, z Europy Środkowej do Azji. Oprócz infrastruktury drogowej państwa regionu rozwijają też wspólne projekty energetyczne.

Ważnym instrumentem wsparcia dla projektów infrastrukturalnych realizowanych m.in. w Rumunii jest powołany w maju tego roku przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) i rumuński EximBank Fundusz Inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza. Fundusz koncentruje się na projektach tworzących infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową w Europie Środkowo-Wschodniej. –Przyczyni się do wzrostu wartości inwestycji w krajach regionu. Celem funduszu jest uzupełnienie programów unijnych oraz zwiększenie konkurencyjności państw regionu Trójmorza – powiedział Paweł Nierada, pierwszy wiceprezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.
Warte podkreślenia jest to, że fundusz został powołany w rekordowo krótkim czasie.

– Zazwyczaj negocjacje w sprawie strategii i ram prawnych tego rodzaju funduszy zajmują od 20 do 30 miesięcy. Nam udało się to przeprowadzić w kilka miesięcy

– poinformował Paweł Nierada.

Korzyści dla regionu i całej Wspólnoty Europejskiej
Fundusz Inwestycyjny Inicjatywy Trójmorza jest inicjatywą gospodarczą, a nie polityczną. Jego celem jest wspieranie na zasadach komercyjnych ważnych dla regionu projektów infrastrukturalnych o wartości do 100 mld euro, podczas gdy wysokość środków funduszu powinnawynieść 3 – 5 mld euro. Co ważne przedsięwzięcie jest znaczące nie tylko dla regionu, ale także dla całej Unii Europejskiej, tym bardziej, że fundusz jest otwarty dla innych państw Trójmorza. – Uważam, że powinny przyłączyć się do niego wszystkie kraje regionu. Tylko poprzez współpracę, wypracowywanie wspólnych regionalnych strategii odniesiemy sukces – powiedział Florin Kubinschi, wiceprezes zarządu EximBank. Jego zdaniem Polska i Rumunia są wręcz „skazane” na współpracę, gdyż razem zajmują niemal połowę obszaru Europy Środkowo-Wschodniej, a ludność obu krajów stanowi połowę mieszkańców regionu.

Paweł Nierada przyznał, że Bank Gospodarstwa Krajowego nie finansuje jeszcze żadnego projektu w Rumunii, chociaż robi to w 67 krajach świata. To się prawdopodobnie wkrótce zmieni, gdyż coraz więcej polskich firm interesuje się rumuńskim rynkiem. Wynika to m.in. stąd, że w ostatnich latach Rumunia jest jednym z najszybciej rozwijających się krajów Unii Europejskiej. Gdy poprawi się stan infrastruktury transportowej gospodarcze relacje polsko-rumuńskie wejdą na wyższy poziom. – Niezmiernie ważne jest, żeby nawiązywać kontakty, poznawać się. Jeszcze kilka lat temu nie mieliśmy nawiązanej bliższej relacji z EximBankiem. Odkąd zaczęliśmy się kontaktować, okazało się, że mamy bardzo dużo wspólnych celów – powiedział Nierada.

Maspex podbija rumuński rynek
Dowodem na to, że polska firma może na rynku rumuńskim odnieść spektakularny sukces, są osiągnięcia Maspeksu, jednego z największych producentów branży spożywczej w Europie Środkowo-Wschodniej. Firma jest obecna na rumuńskim rynku od ponad 20 lat. Inwestowała swoje środki m.in. w przejęcia i rozwój produkcji.  Maspex jest właścicielem marki Arnos – producenta makaronów, marek Salatini i Capollini w segmencie krakersów i precli, a także marki wody mineralnej Rio Bucovina.

– Obecnie Rumunia jest dla Maspeksu drugim po Polsce co do wielkości rynkiem, zarówno jeżeli chodzi o obroty, jak i poniesione inwestycje

– powiedział Krzysztof Pawiński, prezes zarządu Grupy Maspex.

Polską spółkę do inwestycji w Rumunii zachęcił nie tylko jej duży i chłonny rynek konsumencki /ok. 20 mln mieszkańców/, ale też dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej i warunki prowadzenia biznesu. Dla producentów żywności szczególnie istotna była skokowa obniżka stawki VAT na żywność z 18 proc. do 8 proc. – W wielu dziedzinach rumuńska gospodarka jest przeregulowana, co utrudnia inwestowanie, Ale dla nas istotne jest to, że jest to rynek optymistycznego konsumenta – podkreślił prezes Pawiński.