Czas rządów, w których stawiano na rozwój metropolii i liczono, że przy tym rozwiną się również małe miejscowości, przeszedł do historii. Prawo i Sprawiedliwość stawia na wyrównanie szans.

Ta zasadnicza różnica to traktowanie tego rozwoju, jako czegoś, co dotyczy całego społeczeństwa. Zarówno jeżeli chodzi o podziały terytorialne, jak i podziały społeczne. My chcemy, żeby korzystali wszyscy

- powiedział Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Pile.

My ten model związany z postkomunizmem, a w czasach rządów PO-PSL z późnym postkomunizmem, całkowicie odrzucamy. Był niesprawiedliwy i głęboko nieefektywny. Nie pozwalał, by nasz naród wykorzystywał wszystkie swoje możliwości. Ten potencjał jest naprawdę bardzo poważny. Choćby wzrost poziomu wykształcenia naszego społeczeństwa - to bardzo wielka siła. Ją trzeba wykorzystać, po to by pchnąć Polskę do przodu

- dodał szef PiS.

Tego w żadnym wypadku nie uczyni państwo teoretyczne. Ono może tylko szkodzić, szerzyć korupcję i prowadzić do gigantycznego okradania naszego kraju. Afera VAT-owska jest najlepszym dowodem

- podkreślił.

Dalej szef Prawa i Sprawiedliwości mówił o roli rodziny.

Monogamiczna rodzina oparta na związku kobiety i mężczyzny jest oparta na cywilizacji chrześcijańskiej. Jest ona atakowana na różne sposoby. Musimy ten atak odrzucić. Nie zapominam o tych, którzy dzieci wychowują samotnie. Powtarzam, to też są rodziny i niczego im nie odbieramy. Wiemy, jak różne powody prowadzą ku takiej sytuacji. Ale nam chodzi o pewien model, bo ten model jest dziś odrzucany. Twierdzi się, że rodzina jest źródłem patologii, opresji. Otóż nie - rodzina nie jest ze swojej natury instytucją opresyjną

- podkreślił.

Kaczyński w swoim przemówieniu przypomniał też słowa, jakie kiedyś wypowiedział wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej.

Jest taki zamysł, który ma już swoją nazwę od nazwiska pewnego pana. To tzw. plan Rabieja. Najpierw związki partnerskie, później małżeństwa homoseksualne, a w końcu adopcja dzieci. Czyli dzieci, jako przedmiot zabawy, przedmiot satysfakcji dla pewnych ludzi. Nie, dzieci są podmiotem, dzieci są chronione, są największym skarbem narodu. Nigdy się nie zgodzimy na tego rodzaju rozwiązania

- zadeklarował.

Nie zabrakło również komentarza do tzw. Marszów Równości. Według prezesa Kaczyńskiego, ochrona policji dla tego typu marszów jest największym dowodem tolerancji w Polsce.

Te marsze równości są marszami LGBT. Obraża się uczucia religijne, nieraz w sposób drastyczny. Te marsze są ochraniane przez policję, przed tymi, którzy chcieliby użyć wobec tych osób siły. To najlepszy dowód naszej tolerancji. Ale nie oznacza to, że mamy zamiar afirmacji. Nie będzie małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez nie

- zakończył.