Podczas konwencji Kaczyński odniósł się do koncepcji "polskiej wersji państwa dobrobytu".

Państwo dobrobytu to nie jest pojęcie, które odnosi się do jakiejś abstrakcji. Państwo dobrobytu to pewna koncepcja państwa, która była realizowana w Europie, w jakieś mierze - choć mniejszej - także w Stanach Zjednoczonych, w okresie powojennym, w okresie wielkich sukcesów. Na Zachodzie się mówi o "pięknym trzydziestoleciu"

- powiedział Kaczyński.

Zaznaczył, że później państwo dobrobytu "zaczęło się tak radykalizować, że wzbudziło sprzeciw" i przyszedł "okres neoliberalizmu". "Ten neoliberalizm w swojej formie wysoce uproszczonej, można powiedzieć prymitywnej i bliższej darwinizmowi społecznemu niż liberalizmowi naprawdę, w Polsce zwyciężył po roku '89" - powiedział Kaczyński.

Podkreślił, że sposób myślenia, "który można nazwać darwinizmem albo neodarwinizmem społecznym" był "najbardziej brutalną, antyludzką koncepcją spośród tych, które nie miały charakteru totalitarnego, nie dążyły do mordowania ludzi wprost, ale kosztowały często - jak choćby w I połowie XIX w. w Irlandii - życie bardzo, bardzo wielu ludzi". "My tego rodzaju koncepcje odrzucamy" - podkreślił Kaczyński.

Ocenił, że ostatnie cztery lata pokazują, że sposób prowadzenia przez obecny rząd polityki społecznej, gospodarczej i rozwojowej sprawdza się.

I dlatego mogliśmy się ośmielić powiedzieć, że jest pewna nowa koncepcja, właśnie ta polska wersja państwa dobrobytu, polska wersja, która ma służyć całemu społeczeństwu, rozwojowi wspólnoty narodowej i jej umacnianiu, ale ma przede wszystkim służyć rodzinie

- podkreślił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński mówił również o tym, że "dziś trwa atak na polską rodzinę, trwa atak, który zmierza do tego, by jej istotę podważyć, by uczynić ją co najwyżej jednym z możliwych rozwiązań".

Nie tym najlepszym, bo przecież niby jest obciążona mnóstwem wad, niby godzi w prawa w szczególności kobiet i dzieci, jest sferą patologii. Tak mówią jej przeciwnicy"

- mówił.

"Oczywiście nie ma takiej instytucji społecznej, która jest doskonała, ale nie ma też takiej instytucji społecznej, która tak przyczyniłaby się do stworzenia najbardziej życzliwej człowiekowi cywilizacji w dziejach świata - cywilizacji chrześcijańskiej. A nasza rodzina, czy to się komuś podoba, czy nie, wyrasta z chrześcijaństwa" - podkreślił Kaczyński.

"My jesteśmy tolerancyjni, to jest cecha naszego narodu i to jest cecha także naszej formacji. Ale mówiłem już: tolerancja - tak, ale afirmacja wszystkiego, co komukolwiek do głowy przyjdzie - nie" - dodał prezes PiS. "Ja to mówię po to, by zapewnić, że PiS stoi na straży polskiej rodziny, stoi i będzie stało"

- podkreślił Kaczyński.