Britney Taylor złożyła pozew przeciwko przyjmującemu New England Patriosts. Zgodnie z jej oświadczeniem oboje poznali się na Uniwersytecie Michigan w 2010 roku na zajęciach poświęconych badaniu Biblii. Później Brown zatrudnił kobietę, która jest gimnastyczką, jako osobistego trenera w 2017 roku, aby poprawić elastyczność kostki z którą miał problemy po kontuzji.

Miał wtedy dwukrotnie napaść ją seksualnie podczas sesji szkoleniowych. Później Taylor przestała z nim współpracować. Do jednej z napaści miało dojść, gdy oglądali nabożeństwo kościelne w domu sportowca w Miami.

W pozwie stwierdza się, że Brown:

Skontaktował się z panią Taylor, wyrażając skruchę, błagając o wybaczenie i prosząc by ponownie go trenowała.

Kobieta niechętnie się zgodziła, ale w maju 2018 r. miało dojść do gwałtu. W pozwie oświadczyła, że później Brown wysłał jej „zadziwiająco wulgarne i gniewne SMS-y”, chwaląc się napaścią seksualną na nią.

Brown przez lata był gwiazdą Steelers, obecnie gra dla faworytów do tytułu - New England Patriots

Brown zdecydowanie zaprzecza tym oskarżeniom. Twierdzi, że kobieta po raz pierwszy skontaktowała się z nim w 2017 roku. Wtedy podpisał kontrakt, który sprawił, że stał się najlepiej opłacanym przyjmującym w NFL.

Brown powiedział, że Taylor poprosiła go, aby zainwestował 1,6 mln USD w „projekt biznesowy”, a później zerwała kontakt, gdy odmówił. Miała ponownie skontaktować się z nim w 2018 roku z propozycją treningów. Zawodnik twierdzi, że do zbliżenia pomiędzy nimi doszło za obopólną zgodą i rozważa oskarżenie kobiety. Jednak na razie to Brown ma problem. Liga - w związku z zarzutami - zastanawia się nad zawieszeniem przyjmującego. Oznaczałoby to, że pomimo braku wyjaśnienia sprawy nie będzie on mógł grać dla Patriots.