Prezydent USA Donald Trump wygłosił przemówienie, w którym wspomniał 40 pasażerów, którzy walczyli z terrorystami na pokładzie samolotu i obronili Kapitol przed atakiem, a sami zginęli. Prezydent wspomniał strażaków, policjantów oraz wszystkich, którzy ratowali ofiary ataku i przez ponad trzy miesiące odgruzowywali Trade Center Towers. Atak terrorystyczny z 11 września 2001 roku pochłonął prawie 3000 ofiar.

„Bezpieczeństwo naszego narodu jest i zawsze było w rękach odważnych obywateli, którzy także wtedy nie poddali się i walczyli oddając życie. Nigdy, przenigdy o nich nie zapomnimy, niech Bóg ma ich w opiece i błogosławi nam wszystkim, armii i całemu narodowi”

– powiedział Trump.

Ten tragiczny dzień sprzed 18 lat pamiętają tutaj wszyscy. 11 września 2001 roku Amerykanie poszli jak zwykle do pracy. I nagle wszystkie kanały telewizyjne nadawały obrazy palących się Word Trade Center... Wtedy jeszcze nikt nie wiedział co się dokładnie wydarzyło. Dopiero później przerażająca prawda stopniowo wychodziła na jaw.

Dominował strach, bo nie wiadomo gdzie i kiedy uderzą terroryści.

„Pamiętam jak z niedowierzaniem patrzyliśmy wczesnym rankiem w telewizor. Pojechałam do pracy, aby po 10 minutach dowiedzieć się, że biurowce w Downtown oraz szkoły w Los Angeles są ewakuowane i nikt nie będzie tego dnia pracował"

– wspomina Małgorzata Schulz, korespondentka Niezaleznej.pl w USA.

 Dzisiejsze uroczystości odbyły się także w Shaksville w Pennsylwanii w miejscu, gdzie rozbiły się samolot, który miał uderzyć w Kapitol. Wiceprezydent USA Mike Pence uhonorował pasażerów i załogę, którzy walczyli z terrorystami w samolocie. Pence zwrócił się do zebranych, a szczególnie do rodzin ofiar mówiąc, że ich bliscy obronili Amerykę przed jeszcze większą tragedią.

„Zawsze będę pamiętał, że wielu z nas wróciło szczęśliwie do domu 11 września 2001 tylko dlatego, że ci którzy byli na pokładzie samolotu zbliżającego się do Waszyngtonu wykazali się niezwykłym męstwem i odwagą”

– powiedział Pence.

 Obchody zgromadziły członków rodzin ofiar, którzy mieli na sobie koszulki z imionami tragicznie zabitych bliskich, przynieśli kwiaty i znicze. Są tam co roku, aby uczcić pamięć Tych, których stracili