Przy tych słowach nawet na smutnej tego dnia twarzy Schetyny, który w otoczeniu kobiet ma prawo obawiać się podzielenia losu Petru, pojawił się szerszy uśmiech. Przypadek? Można się jednak obawiać, że to był lapsus językowy. Scenę konwencji zapełniły kobiety i to niekoniecznie według „parytetu kompetencji”. Dodatkowo Paweł Rabiej cieszył się na Twitterze, że jest „prawie dwa razy więcej kobiet na listach KO niż u wiadomo kogo”. Izabela Leszczyna zaś pisała wprost: „Jarek, niestety Twój rząd kolesi i trolli obalą KOBIETY”. Wychodzi na to, że to jednak nie kompetencje decydują, a płeć. Kidawa-Błońska najpewniej ściemniała.