W ocenie lizbońskich dzienników “Publico” i “Diario de Noticias” zaletą KE pod kierownictwem niemieckiej polityk jest większa liczba kobiet wśród komisarzy. Wskazują też na mniej kontrowersyjne zachowania von der Leyen w porównaniu do Junckera.

“Publico” zaznacza, że po raz pierwszy Komisją Europejską pokieruje kobieta, a “równouprawnienie” dotyczy też samej Portugalii, która desygnowała do KE kandydatkę. Gazeta cieszy się z faktu, iż Elisa Ferreira, jedna z rekordowego 13-osobowego grona kobiet w KE, obejmie w ekipie von der Leyen “ważną tekę” spójności i reform.

Portugalska telewizja TVI wskazuje, że korzystniejsza dla ekipy von der Leyen jest też sytuacja w Unii Europejskiej, szczególnie we Włoszech, gdzie powstał nowy, jak podkreśla stacja, “proeuropejski rząd”. “Matteo Salvini na jakiś czas trafił do zamrażarki. To, jak długo w niej pozostanie, zależy od rozwiązania kryzysu z imigrantami wciąż napływającymi do Włoch i Grecji” - odnotowała TVI.

Według portugalskiej telewizji wypracowanie programu solidarności z Włochami i Grecją w polityce migracyjnej może być kluczowe dla działalności KE kierowanej przez von der Leyen.

“Tylko w taki sposób można utrzymać niechętnych UE polityków, takich jak Salvini, z dala od władzy. Na razie Włochy, jeden z najważniejszych członków Unii, zostały przywrócone Europie”

- podsumowała TVI.

Pozytywnie ekipę von der Leyen ocenia w środę większość hiszpańskich mediów. Przeważa opinia, że nowa KE powinna uzyskać poparcie większości deputowanych Parlamentu Europejskiego.

Dziennik “El Mundo” wskazuje, że w nowym unijnym gabinecie uprawnienia szefa europejskiej dyplomacji, którą po zatwierdzeniu KE ma kierować dotychczasowy szef MSZ Hiszpanii Josep Borrell, nie zostaną znacząco rozbudowane.

Madrycka gazeta przypomina, że pomimo lipcowych zapewnień premiera Hiszpanii Pedro Sancheza o rzekomym rozszerzeniu kompetencji szefa europejskiej dyplomacji m.in. o sprawy polityki migracyjnej, Borrell nie powiększy swoich uprawnień w porównaniu z poprzedniczką, Włoszką Federicą Mogherini.

“Borrell nie uzyska ani kwestii dotyczących migracji, pomocy humanitarnej, ani spraw związanych z Afryką” - podsumował stołeczny dziennik powołując się na źródła dyplomatyczne.