Levits zwracał m.in. uwagę, że "między Łotwą a Polską mamy mocne więzi historyczne", a przez stulecia tereny Łotwy były częścią Polski, więc dziedzictwo kulturowe Polski przeszło do dziedzictwa kulturowego Łotwy.

Ponadto, mówił, w kluczowym momencie Polska pomogła w wyzwoleniu Łotwy od Armii Czerwonej (chodzi o rok 1920). "W przyszłym roku będziemy obchodzić stulecie wyzwolenia Łotwy" - przypomniał. "W czasie tych walk swoje życie oddało ponad 500 (polskich) żołnierzy i Łotwa docenia ten wkład Polski w wyzwolenie naszego państwa" - dodał.

Zwracając uwagę, że teraz nawiązaniem do tej tradycji jest stacjonowanie batalionu NATO na Łotwie, prezydent Łotwy dziękował za wkład Polski w bezpieczeństwo jego kraju, który jest wkładem w bezpieczeństwo całego regionu.

Przekonywał, że Polska i Łotwa mają wspólne interesy w zakresie bezpieczeństwa, oba kraje są także zainteresowane tym, by sąsiedzi na wschodzie byli stabilnie rozwijającymi się krajami. Jak dodał, dotyczy to Białorusi i Ukrainy.

Zapewniał, że Łotwa wspiera nienaruszalność terytorialną Ukrainy. Podkreślał też, że w relacjach z Rosją należy wziąć pod uwagę stosunek Rosji do Ukrainy. "Nie może być tak, że zapominamy o tym co się stało i akceptujemy naruszenia ładu międzynarodowego" - powiedział. "We wszystkich relacjach z Rosją należy opierać się na prawach międzynarodowych" - przekonywał.

Egils Levits dodał, że z prezydentem Dudą omawiał też kwestie związane z Unią Europejską i też mają tu zgodne poglądy, m.in. że UE powinna zostać wzmocniona w kontekście globalnym. Polska i Łotwa, mówił, mają też spójne poglądy na politykę rolną i w spojrzeniu na przyszły budżet UE.

"Nasze relacje są wspaniałe" - podkreślał prezydent Levits. "Mam nadzieję, że to posłuży do zacieśnienia kontaktów między naszymi krajami" - dodał