Dzisiaj Polacy stoją przed prostym wyborem, który powinien być oparty o racjonalną ocenę tego, co jest w rzeczywistości, która ich otacza. Powinni zapytać samych siebie, czy jest gorzej, czy lepiej 

- mówił na antenie Radiowej Jedynki prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak wykazywał, "obiektywna ocena wskazuje, że dzisiaj w Polsce jest po prostu  lepiej. Bardzo duża część społeczeństwa na tych zmianach, które nastąpiły skorzystała i skorzystała z tego. Także Polska jako całość".

Gdybyśmy mogli kontynuować tę politykę, to te korzyści mogłyby trwać nadal, bo to, co zapowiadamy, to jest nic innego, jak po prostu kolejne punkty mające prowadzić do tego, żeby Polska była pod każdym względem silniejsza, a Polacy żyli lepiej niż do tej pory - ujęliśmy to jako polska wersja państwa dobrobytu"

- mówił prezes PiS.

Kaczyński stwierdził, że perspektywa dogonienia krajów Zachodu jest dziś "dostrzegalna". Jednocześnie zaznaczył, że "nie można bez przerwy społeczeństwu mówić, że ma zaciskać pasa i oczekiwać na lepsze czasy".

My zmieniliśmy tę sytuację i chcemy ją zmieniać dalej, wprowadzając np. wyższe płace. W tym 4-leciu, jeżeli będziemy rządzili, to będziemy kładli największy nacisk na to, żeby dochody społeczeństwa, pracujących, ale także tych, którzy korzystają z innych źródeł, zwiększały się, ale żeby to się rzeczywiście działo, to polska gospodarka musi się unowocześniać

- podkreślił prezes PiS.

To, co zapowiadamy, to nic innego jak kolejne punkty mające prowadzić do tego, żeby Polska była pod każdym względem silniejsza, a Polacy żyli lepiej niż do tej pory

- podkreślał.

Zdaniem lidera PiS "nie można bez przerwy mówić społeczeństwu, że ma zaciskać pasa i oczekiwać na lepsze czasy, które nigdy nie przychodzą".

My zmieniliśmy tę sytuację i chcemy ją zmieniać dalej

- dodał.

Będziemy kładli nacisk, by dochody społeczeństwa: osób pracujących, ale także ludzi, którzy korzystają z innych źródeł, się zwiększały

- mówił. Jednak, dodał, aby to się działo, polska gospodarka musi się unowocześniać.