"Decyzja Sądu UE o bezprawności zdjęcia ograniczeń na wykorzystanie gazociągu OPAL, który jest przedłużeniem Nord Streamu, jest miłą niespodzianką" - napisał Witrenko na Facebooku.

Dodał, że może to oznaczać zmianę stosunku Europy do rosyjskiego koncernu:

Mam nadzieję, że wszystko to jest sygnałem stopniowej zmiany stosunku Europy do Gazpromu i wykorzystania przez Rosję gazu w charakterze instrumentu politycznego wpływu".

Sąd UE zakwestionował decyzję Komisji Europejskiej z 2016 r. w sprawie wykorzystania gazociągu OPAL, czyli lądowej odnogi gazociągu Nord Stream. Decyzja Sądu jest zgodna z pozwem, który przeciwko decyzji KE składał polski rząd i spółka PGNiG.

W 2016 r. Komisja zgodziła się na rozszerzenie jego wykorzystywania przez rosyjski koncern Gazprom, który dotąd miał prawo do wykorzystania połowy mocy gazociągu.

Polska sprzeciwiła się takiemu rozszerzeniu, argumentując, że postanowienie KE jest niekorzystne dla jej bezpieczeństwa energetycznego.