Moje spotkanie z Gorcami to wakacyjne wyjazdy od wczesnego dzieciństwa do Łopusznej, która była dla mnie wtedy miejscem niezliczonych wędrówek z kuzynami po miejscowych pagórkach, lasach – w poszukiwaniu dzikich malin, borówek albo zwykłego wałęsania się bez celu. Potem we wczesnej młodości Gorce stały się miejscem pierwszych samodzielnych wypraw w nieznane, np. do Ochotnicy Górnej, gdzie autobus kończył swoją trasę, skąd do starej bacówki, która służyła nam za schronisko, było ponad godzinę pieszo w lecie, w zimie często po pas w śniegu – droga dłużyła się w nieskończoność. Kiedy byliśmy na miejscu, wydawało się, jakby ktoś znalazł się na końcu świata: żadnych zabudowań, dzika przyroda, daleka cywilizacja i inni ludzie. W lecie kąpiele w strumyku, ogniska, zbieranie drzewa na opał, spanie pod gołym niebem i niemal absolutna cisza. W zimie zaś – oczywiście narty.

Historyczne ciekawostki

Z Gorcami wiąże się też wiele ciekawych historii z odległej przeszłości. W Waksmundzie koło Nowego Targu urodził się Józef Kuraś „Ogień”, partyzant, żołnierz Konfederacji Tatrzańskiej, Armii Krajowej, postać niejednoznaczna, przez jednych uważany za bohatera, przez propagandę PRL kreowany na pospolitego zbrodniarza. W 1943 r. Niemcy zamordowali jego żonę, 2,5-letniego syna i ojca, a potem podpalili zabudowania i nie pozwolili ich gasić. Kuraś przyjął wtedy pseudonim Ogień. W latach 1945–1947 walczył z władzą komunistyczną. Otoczony przez UB i KBW we wsi Ostrowsko próbował popełnić samobójstwo. Śmiertelnie ranny, zmarł w szpitalu w Nowym Targu.

W 1950 r. w Łopusznej został założony Gorczański Rezerwat Żubra. Trzy lata później go zlikwidowano po epidemii pryszczycy, z której powodu padły wszystkie żubry. Obecnie do Żubrowiska ma prowadzić jedna z nowo tworzonych tras turystycznych. Stamtąd będzie można, idąc dalej doliną rzeczki, dojść pod sam szczyt Turbacza. Dziś w drodze na Żubrowisko możemy wstąpić do drewnianej Gajówki Mikołaja, obiektu z eksponatami przyrodniczymi i historycznymi. W głównej części obiektu znajdują się eksponaty prezentujące przyrodę Doliny Łopusznej i związane z historią tego miejsca, głównie z okresu II wojny światowej. W części gospodarczej znajduje się ekspozycja sprzętów i narzędzi wykorzystywanych do pracy w lesie.

Kazania ks. Tischnera

Łopuszna, która znajduje się na trasie z Nowego Targu do Szczawnicy, nie tylko ze względu na szlaki prowadzące na Turbacz, lecz także inne osobliwości turystyczne, jest ważnym przystankiem dla każdego turysty. Dla miłośników architektonicznych perełek obowiązkowym punktem programu jest kościół parafialny św. Trójcy. i św. Antoniego Opata wzniesiony w II połowie XV w., konsekrowany w 1504 r. Ta drewniana świątynia gotycka w 1934 r. została częściowo zniszczona przez wielką powódź. W latach 90. wykonano prace renowacyjne, niestety w 1997 r. powódź spowodowała wielkie zniszczenia w kościele i na przyległym terenie. Po powodzi rozpoczęto jego generalny remont. We wnętrzach warto dłużej zawiesić oko na gotyckim tryptyku ze sceną koronacji Najświętszej Marii Panny umieszczonym w ołtarzu głównym.

To właśnie w Łopusznej swoje kazania głosił wybitny filozof, kaznodzieja ks.  prof. Józef Tischner. Z Łopuszną związana jest historia rodziny Tischnerów. Tu wychowywał się – z kilkuletnią przerwą w czasie wojny – późniejszy kapłan. Jego rodzice byli nauczycielami w miejscowej szkole podstawowej, ojciec był jej kierownikiem. Tu jest bacówka, w której byłem z tatą jako trzylatek i podobno zjadłem na kolację wszystkie herbatniki, którymi poczęstował nas góralski kaznodzieja. Tu znajdują się też drewniany dom, który ks. Tischner wybudował z bratem, i izba jego pamięci – Tischnerówka, a na cmentarzu jego grób.

Nie lada atrakcją jest znajdujący się nieopodal kościoła Dwór Tetmajerów, w którym można obejrzeć ekspozycję poświęconą tej słynnej rodzinie. Tu bywali m.in. malarz Seweryn Goszczyński, działacz polityczny i malarz Włodzimierz Tetmajer czy poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer. W Łopusznej urodził się też i wychowywał jeden z jego uczniów – dr Jan Galarowicz, związani byli też z nią filozof dr Mirosław Dzielski, jego żona historyk i filolog klasyczny prof. Maria Dzielska, filozof i teolog ks. dr Kazimierz Bukowski. Związany z pobliskim Ostrowskiem był światowej sławy matematyk Stefan Banach.

Planując wyprawy w Gorce, nie można pominąć Nowego Targu, miasta o bogatej tradycji handlowej, o czym informuje już sama nazwa. Słynne jarmarki odbywają się do dziś tradycyjnie w czwartki i soboty. Spacerując miejskim rynkiem z jego pierwotnym średniowiecznym układem, koniecznie trzeba wstąpić na prawdopodobnie najlepsze lody w tej części Polski. Można też zajrzeć do znajdującego się w ratuszu Muzeum Podhalańskiego. Jeśli zdecydujemy się wybrać ze stolicy Podhala na Turbacz, będziemy przechodzić obok jednej z największych atrakcji Gorców – Kaplicy Papieskiej, która znajduje się na Polanie Rusnakowej.

Piesze wędrówki

Gorce to wymarzone miejsce do pieszych wędrówek zarówno dla bardziej, jak i mniej doświadczonych turystów. Na Turbacz, czyli najwyższy szczyt tego pasma górskiego w Beskidach Zachodnich, można podejść z różnych stron. Jedna z bardziej popularnych tras wiedzie z Rabki-Zdroju. Z centrum udajemy się w kierunku Maciejowej, która w zimie zmienia się w stok narciarski. Stąd po około godzinie można znaleźć chwilę wytchnienia w schronisku na polanie Stare Wierchy. Ze schroniska wiedzie szlak bezpośrednio na Turbacz. Z murowanego schroniska pod szczytem można podziwiać przepiękną panoramę Tatr. Na najwyższy gorczański szczyt prowadzi też trasa z Łopusznej czarnym szlakiem (potem przechodzi w czerwony) im. Seweryna Goszczyńskiego, poety, który w 1832 r. był gościem w Łopusznej w dworku Leona Tetmajera. Wędrując szlakiem, dotrzemy do Polany Srokówki, na której znajduje się niewielkie jeziorko. Z Pucołowskim Stawem wiąże się legenda, według której ze stawku wychodziły dusze skazańców wieszanych na Szubienicznym Wierchu koło Czorsztyna i wędrowały na czoło Turbacza, by gromadzić się przy „diabelskim kamieniu”. Z Łopusznej na Turbacz prowadzi też niebieski szlak przez Bukowinę Waksmundzką.

Na miłośników literatury i pieszych wędrówek w Gorcach czeka nie lada gratka w postaci szlaku pamiątek orkanowskich. Trasa prowadzi przez miejsca związane z życiem młodopolskiego poety Władysława Orkana. Ruszamy z Niedźwiedzia, gdzie znajduje się pomnik pisarza, a na miejscowym cmentarzu grób jego pierwszej żony oraz jedynej córki. Na najwyższy szczyt Gorców można też wyruszyć m.in. z Koninek czy Lubomierza. Celem pieszych wypraw mogą być też Jaworzyna Kamienicka, Kiczora, Kudłoń, Gorc czy Lubań. Gorce są też wyzwaniem dla amatorów wypraw rowerowych. W okolicy nie brakuje szlaków rowerowych, ale są one dość wymagające.

Polski taternik i alpinista Józef Nyka powiedział: „Pobudek do wspinania się po górach jest wiele, bardzo wiele, gdyż miłość do gór stanowi sferę doznań subiektywnych, a często też – irracjonalnych. Dlatego odpowiedzi »Dlaczego?« najlepiej szukać w samym sobie. Każdego pcha ku górze jego własna siła i każdy znajduje we wspinaczce swoją własną radość”. A może nie trzeba rozmyślać nad powodami, które ciągną nas ku górom, ale wystarczy tylko delektować się bezpośrednim z nimi obcowaniem?