Jak widzimy na nagraniu, aktorka w szampańskim nastroju ruszyła w miasto ze swoimi znajomymi z teatru. W końcu zgłodnieli i wesoło gaworząc i pokrzykując szukali... kebaba. Nie przeszkadzał im nawet padający deszcz. 

A Barbara Kurdej-Szatan po raz kolejny podzieliła się z fanami nagraniami ze swoich zapewne nietrzeźwych wojaży z przyjaciółmi. 

Radosna atmosfera ulotniła się błyskawicznie, gdy okazało się, że budka z upragnionym kebabem... jest już zamknięta.

To straszne, że nie możemy zjeść kebaba nawet z Kurdej-Szatan - przeżywał kolega aktorki.

Nie chcą mi dać jeść! Jestem głodna! Jak ja jutro będę ćwiczyć i biegać?

- zawodziła celebrytka.