W Sulejowie w ostatni weekend odbył się V Nadzwyczajny Zjazdu Klubów "Gazety Polskiej". Przyciągnął tłumy klubowiczów. Listy do uczestników wystosowali prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prof. Krzysztof Szwagrzyk.

W Sulejowie gościł minister rolnictwa Jan Ardanowski. Spotkanie klubowiczów uświetnił zaś koncert Jana Pietrzaka.

Premier w liście do członków Klubów „GP” pisał m.in.:

Uczestnicy Klubów "Gazety Polskiej" tworzą szczególnie zjednoczone środowisko. To ludzie zaangażowani, żyjący na co dzień sprawami Polski i Polaków. Dla nich los naszej Ojczyzny nie jest obojętny. Gromadzicie Państwo tych, którzy są gotowi oddać swój czas i umiejętności sprawie wolnej i suwerennej Rzeczypospolitej. Wasza postawa jest przykładem czynnego patriotyzmu

- podkreślił premier Morawiecki w liście do uczestników Zjazdu.

Szef Klubu „GP” w Tychach Janusz Jabłoński w rozmowie z niezalezna.pl powiedział, że wcześniej opuścił zjazd, by spotkać się z szefem rządu.

– Już w Sulejowie dowiedzieliśmy się, że premier Mateusz Morawiecki będzie na spacerze w Chorzowskim Parku. Postanowiliśmy pojechać – powiedział.

Jak relacjonuje nasz rozmówca, na wczesnopopołudniowym spacerze z szefem rządu pojawili się klubowicze z Tychów oraz setki innych ludzi.

„Były wspólne zdjęcia, rozmowy w miłej niedzielnej atmosferze. Spotkanie trwało około dwóch godzin”

- przyznał Janusz Jabłoński.

Zapewnialiśmy premiera o naszym poparciu – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl

Premier rozmawiał z ludźmi. Jak się dowiedzieliśmy, spotkanie odbyło się na „całkowitym luzie”. Do Mateusza Morawieckiego podchodziły rodziny z dziećmi. Premier zatrzymywał się przy placu zabaw. – Była rodzinna atmosfera – dodał nasz rozmówca.