We wstępie swojego listu prezes PiS przypomniał ubiegłoroczne obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę.

Obchodziliśmy ją w naszych małych ojczyznach w tych dniach, w których przed stu lat nasi przodkowie rozbrajali żołnierzy wroga, obalali symbole obcej dominacji i przejmowali władzę. W tym roku, a zwłaszcza w przyszłym, obchodzimy i będziemy obchodzić rocznice związane z obroną niedawno co wywalczonej niepodległości, z walką o przetrwanie odrodzonego państwa polskiego oraz ze zmaganiami o to, by mogło się ono spokojnie rozwijać"

- napisał Jarosław Kaczyński.

Szef partii rządzącej wskazał na pewną analogię między "dobra zmianą" a niepodległością.

Nie da się ukryć, że z dobrą zmianą jest podobnie jak z niepodległością. Wywalczyliśmy możliwość jej wprowadzenia w zwycięskich wyborach prezydenckich i parlamentarnych cztery lata temu, a teraz musimy ją obronić. Stawka w nadchodzących wyborach parlamentarnych jest - co wszyscy doskonale wiemy - dużo, dużo większa, bo nie będzie w nich chodziło tylko o utrwalenie tego, czego dokonaliśmy, ale o zapewnienie dalszych możliwości rozwojowych. O to, by nasza ojczyzna nadal podążała właściwym kursem ku lepszej przyszłości. Ku dostatniej, silnej, sprawiedliwej i solidarnej Rzeczypospolitej. Ku takiej Polsce, która będzie bezpiecznym domem dla wszystkich jej mieszkańców i w której z rozwoju gospodarczego będą korzystać wszystkie Polki i wszyscy Polacy. Wreszcie ku takiej, w której poziom i jakość życia będą podobne jak w najzamożniejszych państwach Europy. Budowanie takiej Polski jest nasza powinnością wobec ojczyzny, wobec przyszłych pokoleń naszych rodaków"

- czytamy w liście Kaczyńskiego. 

Jarosław Kaczyński podkreślił, że "dobrą zmianę i Polskę naszych marzeń będziemy musieli obronić wspólnie". 

Nie ukrywam, że pragnę po raz kolejny, ujrzeć na pierwszej linii frontu starych, wiernych, wypróbowanych przyjaciół - czyli szanownych państwa, członków Klubów "Gazety Polskiej"

- podkreślił prezes PiS.

Przeszliśmy wspólnie niejedno, byliśmy razem, a właściwie byliście Państwo ze mną, z nami w najtrudniejszych czasach i zawsze można było na Was liczyć jak na Zawiszę. Wasz wkład na rozlicznych polach w dzieło walki o naprawdę Rzeczypospolitej jest po prostu nie do przecenienia. Zawsze tez podkreślam, i uczynię to także i teraz, okazane przez Państwa wsparcie oraz zaangażowanie w walkę o prawdę o tragedii smoleńskiej oraz o godne upamiętnienie poległych w tej straszliwej katastrofie. Za to wszystko, za waszą, szanowni państwo, ofiarność, całkowite oddanie sprawie, patriotyzm i poczucie obywatelskiego obowiązku, pragnę Państwu z głębi serca, najgoręcej, jak tylko potrafię, podziękować. Polska musi czuć się dumna, że posiada takie córki i takich synów

- dodał.

Jarosław Kaczyński wspomniał o tym, że "ojczyzna jest w wielkiej potrzebie" i zwrócił się do klubowiczów o "jeszcze większy  wysiłek i jeszcze większą mobilizację w nadchodzących wyborach do Sejmu i Senatu"

Wiem, że wciąż proszę o więcej i więcej, ale stawka po prostu nieustająco rośnie. Zresztą, do kogo mam się zwracać, jak nie do państwa właśnie

- napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości.

W ostatnich zdaniach listu, szef PiS usprawiedliwił swoją nieobecność na Zjeździe "nieodwoływalnymi zobowiązaniami związanymi z kampanią wyborczą" i podziękował za zaproszenie.

Obyśmy przyszłoroczną rocznicę obrony naszej wolności mogli obchodzić pod rządami dobrej zmiany. Tego państwu, tego Polsce całym sobą życzę"

- zakończył J. Kaczyński.