Rukola należy do rodziny warzyw kapustowatych. Jak każde zielone warzywo, zawiera spore ilości kwasu foliowego. Polecana jest jednak głównie ze względu na cenne źródło witamin, m.in. tych z grupy B, ale również witaminy A, C i K. Poza tym znajdziemy w niej dużą ilość składników mineralnych: wapnia, magnezu i żelaza, które w towarzystwie witaminy C jest bardzo dobrze przyswajalne. Między innymi o zaletach rukoli piszę w swojej książce „Jedz zielone” Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

W polskiej kuchni rukola zyskuje coraz większe uznanie, stając się przede wszystkim ciekawym akcentem smakowym wielu potraw. I choć przez niektórych nadal bywa wykorzystywana do dekoracji, to ozdabia już jedynie przydomowe ogródki i parapety. Jej rosnąca popularność, całkowicie uzasadniona, potwierdza, że warto włączyć ją do swojej codziennej diety.

Rukolę można poznać po rozetowatym układzie liści, które kształtem przypominają liście mniszka lekarskiego. Jej najwyższą wysokość obserwujemy podczas kwitnienia, kiedy pęd wraz z białymi kwiatami rośnie na długość ok. 100 cm. 

Bez odpowiedniego zabezpieczenia, roślina płoży się po ziemi. Co ciekawe, jadalne są nie tylko, jak powszechnie wiadomo, liście rukoli, ale również kwiaty czy nasiona. Zdecydowanie najlepiej smakują jednak liście, i to te młode, dorastające do ok. 5 cm.

Liście rukoli, posiadające w składzie aminokwasy siarkowe, z wiekiem nabierają wyraźniejszego i ostrzejszego smaku. Z reguły charakteryzują się natomiast lekko gorzkawym smakiem o wyczuwalnej korzennej nucie. Dzięki temu dodają daniom pikanterii i akcentują w nich swą obecność. Znakomicie komponują się zatem z różnego rodzaju pastami serowymi, jajkami lub po prostu jako dodatek do kanapek.

Rukolę można jeść pod wieloma postaciami, nie tylko, jak zwykle ma to miejsce, w formie przekąsek. Owszem, liście tego warzywa smakują wybornie w różnego rodzaju sałatkach, np. serowych lub mięsnych. Równie dobrze podkreślą jednak smak dań serwowanych na ciepło, stanowiąc m.in. składnik pesto do gnocci czy makaronu albo będąc wyrazistym dodatkiem sosu do pizzy. Ciekawą propozycją w zimne wieczory może okazać się także zupa na bazie kalafiora, przyprawiona pikantnymi liśćmi rukoli.