Gowin w poniedziałek w Radiu Wrocław wyraził przekonanie, jeżeli PiS wygra wybory, to dojdzie do rekonstrukcji rządu, a Morawiecki i Kaczyński rozstrzygną, kto stanie na czele Rady Ministrów.

Dopytywany, czy spodziewa się rekonstrukcji rządu, Gowin powiedział: "Wydaje mi się, że to jest rzecz bezdyskusyjna. Po pierwsze - nie wiadomo, kto będzie premierem. Mamy znakomitego lidera w rządzie, Mateusza Morawieckiego, ale jest też potencjalnie druga kandydatura - czyli lidera całego obozu, prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i myślę, że ci dwaj liderzy między sobą rozstrzygną, kto z nich będzie piastował urząd premiera".

Natomiast nowa kadencja oznacza nowe wyzwania i jestem przekonany, że do mniej czy dalej posuniętej rekonstrukcji (rządu) dojdzie"

- podkreślił wicepremier.

Pan prezes (Kaczyński) wielokrotnie odżegnywał się od planu objęcia funkcji premiera, ale jeżeli 13 października o godzinie 21, okaże się, że to nam Polacy ponownie powierzają ster rządów, rozpoczniemy rozmowy. Dzisiaj nie widzę żadnego trzeciego potencjalnego kandydata na premiera. Najbardziej prawdopodobna jest kontynuacja misji przez Mateusza Morawieckiego"

- powiedział Gowin.

Na pytanie, czy chciałby po wyborach utrzymać tekę ministra nauki i szkolnictwa wyższego, odparł, że "jest za wcześnie, żeby dzielić skórę na niedźwiedziu". Dodał, że byłoby dobrze, gdyby rozpoczęta przez niego reforma i była kontynuowana w następnej kadencji.