Szacuje się, że jednocześnie przebywa w Polsce ok. 1,5 mln pracowników ze Wschodu. Warto zauważyć, że ta imigracja zarobkowa ma swoją specyfikę, odróżniającą pod tym względem Polskę od krajów Europy Zachodniej. Tak się złożyło, że w poszukiwaniu swojej szansy przyjeżdżają do nas ludzie z tych samych kierunków, co w czasach świetności Rzeczypospolitej – z jej ówczesnych Kresów albo właśnie regionu Kaukazu. Są to w większości ludzie chcący pracować i zarabiać – a jednocześnie chcący pracować i zarabiać właśnie w Polsce, gdzie łatwiej im się zasymilować niż na Zachodzie i skąd mają bliżej do domu. Chodzi więc nie tylko o przyciąganie ekonomiczne, lecz także kulturowe.